Nasze strony

  • 0
  • 1
  • 2

reklama

  • 0
  • 1

Newsletter

Bądź na bieżąco z nowościami Wydawnictwa Medyk!

Nowości

Aktualności

Nie zbieraj grzybów, jeśli się na nich nie znasz

Zatrucie grzybami nadal stanowi istotną część wszystkich zatruć pokarmowych w Polsce, jednak dzięki rosnącej świadomości z każdym rokiem obserwuje się coraz mniej przypadków spożycia trujących gatunków grzybów. Niestety wzrasta liczba zatruć rozmyślnych, których celem jest wprowadzenie się w stan odurzenia.
 
Grzyby mają niewielkie wartości odżywcze, jednak ze względu na ich walory smakowe cieszą się niezmienną popularnością w polskiej kuchni. Niestety część z nich jest niejadalna, a niektóre wręcz trujące. Zawarte w nich toksyny mogą działać tylko miejscowo na przewód pokarmowy, ale niektóre nieodwracalnie uszkadzają wątrobę i nerki lub działają pobudzająco na ośrodkowy układ nerwowy. 
 
Ze względu na czas wystąpienia objawów zatrucia grzybami, przyjęto podział na dwie podstawowe grupy:
- zatrucia o krótkim okresie utajenia, w których zwykle od 30 minut do pięciu godzin po spożyciu potraw zawierających grzyby występują objawy kliniczne (najczęściej bóle brzucha, nudności, wymioty i biegunka),
- zatrucia o długim okresie utajenia, w których pierwsze objawy żołądkowo-jelitowe pojawiają się po ponad sześciu godzinach od spożycia grzybów. 
„Im dłuższy okres utajenia objawów, tym zatrucie grzybami jest groźniejsze - przekonuje dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, z-ca dyrektora medycznego Laboratoriów Synevo. - W razie najmniejszego przypuszczenia, że doszło do zatrucia grzybami należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem. Każda osoba, u której wystąpiły objawy zatrucia grzybami po upływie czterech lub więcej godzin od ich spożycia, powinna być poddana obserwacji szpitalnej” - przypomina.
 
Najczęstsze zatrucia grzybami 
Pierwszą zidentyfikowaną toksyną pochodzącą z grzyba była muskaryna. Wyizolowano ją z muchomora czerwonego, jednak jej zawartość w tym gatunku grzyba jest niewielka i oscyluje wokół 0,0003% świeżej masy. Wykrywana jest głównie w strzępiakach i lejkówkach. Toksyna ta nie przedostaje się przez barierę krew–mózg, dlatego nie oddziałuje na centralny układ nerwowy. Jej działanie polega na pobudzeniu układu parasympatycznego. Muskaryna aktywuje receptory acetylocholiny w sercu, gruczołach apokrynowych i mięśniach gładkich. Poza atropiną nie istnieje swoiste antidotum przeciwdziałające efektom wywołanym przez tę toksynę.
Najwięcej, bo 46% wszystkich zatruć, odnotowuje się po spożyciu muchomora sromotnikowego (Amanita phalloides) i krowiaka podwiniętego (Paxillus involutus). Miejsce trzecie i czwarte zajmują grzyby o działaniu neurotropowym - muchomor plamisty (Amanita pantherina) i czerwony (Amanita muscaria). Około 30% wszystkich zatruć dotyczy dzieci i młodzieży do 14 lat.
Muchomor sromotnikowy jest najczęściej mylony z takimi grzybami jadalnymi, jak gołąbek zielonawy, gąska zielonka, kania czubajka i pieczarka polna. Nie da się go odróżnić ani pod względem smakowym, ani ze względu na cechy organoleptyczne. Przed grzybobraniem należy przypomnieć sobie cechy botaniczne grzybów, zbierać tylko dojrzałe osobniki, a w przypadkach wątpliwych zasięgnąć rady doświadczonych grzybiarzy lub pracowników stacji sanitarno-epidemiologicznych.
Muchomor sromotnikowy zawiera trzy grupy toksyn: amatoksyny (amanityna alfa, beta i gamma), fallotoksyny i fallinolizyny. Najsilniejsze działanie mają amatoksyny, które nie rozkładają się nawet pod wpływem wysokiej temperatury, a wchłonięte do krwi wiążą się z albuminą, co zwiększa ich toksyczność. Dawka śmiertelna dla człowieka to 0,1 mg/kg ciała, co oznacza, że zjedzenie muchomora sromotnikowego o masie 50 g może już doprowadzić do śmiertelnego zatrucia. Amatoksyny działają na poziomie DNA, hamują syntezę białek w komórkach narządów wewnętrznych i powodują ich zniszczenie. Przede wszystkim jednak niszczą wątrobę, choć uszkadzają też komórki innych narządów - nerek, trzustki, jąder, mięśnia sercowego i mózgu, a we krwi granulocyty obojętnochłonne i erytrocyty. 
 
Objawy kliniczne zatrucia muchomorem sromotnikowym zależą od czasu, jaki upłynął od jego spożycia:
 
- okres bezobjawowy – pierwszy okres utajenia – 6-24 godzin od spożycia grzybów (średnio 6-12 godzin);
- zaburzenia żołądkowo-jelitowe – 12-24 godzin, gwałtowny początek, silne bóle brzucha, nudności, wymioty, bardzo silna biegunka; towarzyszą temu zaburzenia elektrolitowe i kwasowo-zasadowe;
- drugi okres utajenia – pozorna poprawa stanu zdrowia przez około 12-24 godzin; narastają biochemiczne markery uszkodzenia wątroby: aminotransferazy AST i ALT, bilirubina całkowita, następuje wydłużenie czasu protrombinowego;
- faza wątrobowa – uszkodzenie komórki wątrobowej po 3-4 dniach od zatrucia, masywne krwawienia z układu oddechowego i pokarmowego (zaburzenia krzepnięcia), niewydolność nerek, śpiączka wątrobowa, zgon może nastąpić pomiędzy 4-16 dniem od zatrucia.
Do zatrucia muchomorem dochodzi również u osób, u których objawy brzuszne występują przed upływem 6 godzin od spożycia grzybów. Zdarza się to również w przypadku zatruć mieszanych, czyli spożycia potrawy grzybowej składającej się z różnych gatunków grzybów.
Zaburzenia żołądkowo-jelitowe o różnym nasileniu  mogą wystąpić także po spożyciu jadalnych grzybów, jeśli były one niewłaściwie przechowywane lub potrawy z nich przygotowywane były w warunkach niehigienicznych albo zbyt długo przetrzymywane. 
U osób z upośledzoną czynnością przewodu pokarmowego zjedzenie potrawy z grzybów jadalnych daje objawy podobne do tych, które obserwuje się po popełnieniu błędu dietetycznego. Dotyczy to m.in. chorych na przewlekły nieżyt żołądka i jelit, choroby wątroby i dróg żółciowych, trzustki oraz małych dzieci. 
 
Coraz więcej świadomych zatruć 
Pomimo ogólnego spadku częstości zatruć grzybami w Polsce, niepokojąco narasta zainteresowanie, szczególnie wśród młodzieży, zbieraniem grzybów, których toksyny mają działanie halucynogenne. Wzrasta tym samym liczba zatruć rozmyślnych, których celem jest wprowadzenie się w stan odurzenia oraz zatruć spowodowanych spożyciem pomyłkowo zebranych, bardziej toksycznych gatunków grzybów. Do takich grzybów należy m.in. łysiczka lancetowata. Za halucynogenne działanie odpowiadają zawarte w niej alkaloidy indolowe: psylocybina i psylocyna.
Muchomor czerwony i muchomor plamisty zawierają w przeważającej ilości toksyny wywołujące tzw. zespół mykoatropinowy. Substancje te są pochodnymi 3-hydroksyizoksazolu, do których należą: kwas ibotenowy, muscymol i muscazon. Za toksyczność opisywanych grzybów odpowiadają głównie kwas ibotenowy i powstały po jego przemianie, bardziej czynny biologicznie, muscymol. Obie substancje należą do grupy naturalnie występujących w przyrodzie alkaloidów, tzw. aminokwasów pobudzających.
Głównym efektem działania muscymolu i kwasu ibotenowego są objawy o charakterze atropinopodobnym, pojawiające się w czasie do 6 godzin po spożyciu muchomora plamistego i muchomora czerwonego oraz łysiczki lancetowatej. Po wypiciu wywaru z tych grzybów bądź zjedzeniu surowych lub suszonych owocników następuje okres utajenia (1–2 godziny), a następnie pojawiają się objawy podobne do upojenia alkoholowego: zawroty głowy, rozszerzenie źrenic, zaburzenia koncentracji, równowagi i koordynacji ruchowej, gadatliwość, nadmierna pobudliwość, zawroty głowy, oszołomienie, zamroczenie, drżenia mięśniowe, czasami śpiączka, drętwienia i inne niedokładnie sprecyzowane doznania. Często występują pobudzenie psychoruchowe z euforią lub depresją, lęki, omamy słuchowe i halucynacje wzrokowe.
 
Diagnostyka wymaga dobrej współpracy z pacjentem
Rozpoznanie zatrucia grzybami nie należy do najłatwiejszych. Potrzebne jest duże zaangażowanie pracowników ochrony zdrowia, a przede wszystkim dobra współpraca z pacjentem. Badaniu lekarskiemu powinny zostać poddane wszystkie osoby, które spożyły tę samą potrawę z grzybów, co osoba zgłaszająca objawy zatrucia, nawet jeśli nie wystąpiły u nich żadne niepokojące objawy.
Pierwszym etapem diagnostycznym u pacjenta podejrzanego o zatrucie grzybami jest przeprowadzenie z nim szczegółowego wywiadu, a jeśli pacjent jest nieprzytomny – z jego rodziną lub świadkami zdarzenia.
Prawidłowo zebrany wywiad powinien uwzględniać zarówno opis objawów u zatrutego pacjenta, jak i dokładny opis przygotowywania potrawy, którą spożył. Lekarz powinien uzyskać od pacjenta lub jego rodziny następujące informacje:
- jaki rodzaj grzybów spożył pacjent wraz z możliwie najdokładniejszym ich opisem,
- w jakim środowisku grzyby zostały zebrane,
- w jaki sposób były przygotowywane i przechowywane przed spożyciem,
- jaka ilość potrawy grzybowej została spożyta,
- ile czasu upłynęło od momentu spożycia potrawy grzybowej do wystąpienia pierwszych objawów,
- ile czasu minęło od momentu wystąpienia objawów do chwili zgłoszenia się pacjenta do lekarza.
 
„Diagnostyka laboratoryjna zatrucia grzybami opiera się na badaniu mikologicznym. Rzadziej dotyczy wykrywania toksyn – tłumaczy dr Kozak-Michałowska. - Dlatego bardzo ważne jest, żeby zabezpieczyć do badania każdy materiał uzyskany od pacjenta, na przykład resztki grzybów i/lub przygotowanej z nich potrawy, treść żołądkową, wymiociny, kał, czy popłuczyny jelitowe” – dodaje.
 

Polki zaczynają życie po pięćdziesiątce!

Polki są otwarte na zmiany, są bardzo świadome oraz ciekawe świata. Kobiety w każdym wieku chciałyby się rozwijać i poszerzać kompetencje zawodowe. Nie boją się zmian w obszarze pracy oraz są gotowe na „rozsądne szaleństwa”. Szczególnie interesujący jest fakt, że kobiety z pokolenia baby boomers (po pięćdziesiątym roku życia) nie odstają od tego trendu. Są najbardziej otwarte na podróże i zwiedzanie świata (82%) oraz samodzielne wakacje (61%). Informacje wynikają z najnowszego badania „Polko, odważ się na zmiany” przeprowadzonego na reprezentatywnej grupie Polek przez IQS na zlecenie Promedica24. 
 
Zmiany i nowe początki
 
Statystyczna Polka niemal dwa razy rozpoczyna wszystko od nowa z powodu przyczyn losowych takich jak: małżeństwo, rozwód, śmierć bliskiej osoby, pożar, powódź, kryzys gospodarczy, czy zwolnienia grupowe. Kobiety z niższym wykształceniem zaczynały wszystko od nowa średnio 2,3 razy, natomiast te z wykształceniem średnim i wyższym odpowiednio rzadziej – 1,6 razy. Co ciekawe, układanie na nowo sobie życia nie jest związane z wiekiem badanych.
 
„Badanie, które przeprowadziliśmy, potwierdziło naszą tezę, że Polki są otwarte na zmiany i to na bardzo wielu płaszczyznach. To, co szczególnie nas zainteresowało to fakt, że kobiety po pięćdziesiątce nie pozostają w tyle, a wręcz wyprzedzają młodsze koleżanki i bardziej niż one poszukują przestrzeni do życiowych zmian. Zwróciliśmy uwagę na fakt, że osiem na dziesięć Polek czuje się średnio 8 lat młodziej, niż wynikałoby to z ich metryki, czyli przewrotnie mówiąc: im starsze tym młodsze” – komentuje Agnieszka Niedziela Dyrektor Marketingu w Promedica24.
 
Jakie są dzisiaj Polki 55+?
 
Jak pokazuje raport „Polko, odważ się na zmiany”, aż 82% kobiet w wieku 55-64 lat jest zainteresowanych podróżami. Co ciekawe, chęć poznawania świata rośnie wraz z wiekiem badanych. W grupie ankietowanych kobiet w wieku 25-34 lata, jedynie 55% interesuje się podróżowaniem. Jednakże, pomimo największej otwartości na samodzielne wakacje, kobiety z pokolenia baby boomers nie są typami samotniczek i cenią życie w otoczeniu bliskich. Najwięcej kobiet 55+ deklaruje, iż posiada wielu przyjaciół i znajomych (63%). Warto podkreślić, że w grupie badanych w wieku 25-34 lata ta liczba się zmniejsza – 55% kobiet, deklaruje posiadanie wielu przyjaciół i znajomych. Polki 55+ są bardziej otwarte na zmianę partnera życiowego niż kobiety młodsze.
 
„Warto pamiętać, że obecne 55-60 latki to kobiety, które w sposób całkowicie świadomy przeżyły zmiany ustrojowe w naszym kraju i start w dorosłe życie musiały dostosować do nowych okoliczności. To były niełatwe lata, dostępność takich dóbr jak możliwość studiowania, nauki języków obcych czy podróżowania była bardzo niska, stąd część kobiet żałuje niewykorzystanych w tym zakresie możliwości. Kobiety z pokolenia baby boomers praktycznie zawsze postawią siebie na ostatnim miejscu, wcześniej priorytetem są dla nich dzieci, dom, praca. W momencie, kiedy większość z tych obowiązków odejdzie np. dzieci się usamodzielnią to nagle otwiera się dla kobiet przestrzeń na zrobienie czegoś dla siebie: podróże, podnoszenie kwalifikacji zawodowych, naukę języków obcych” – komentuje Marta Rybicka, Business Unit Director, IQS.
Od 35 roku życia wzrasta dwukrotnie odsetek kobiet polegających tylko na sobie. Samodzielność w podejmowaniu decyzji i perswazyjność charakteryzuje w największym stopniu kobiety po pięćdziesiątym roku życia, zaś w najmniejszym dwudziesto- i trzydziestolatki. Kobiety z pokolenia baby boomers podejmują samodzielnie decyzje znacznie częściej (66%), niż te z pokolenia Y (kobiety w wieku 25-34 lata). Aż 74% ankietowanych 55+ wierzy, że trzeba dużo pracować, aby osiągnąć sukces w życiu.
 
Co ciekawe, ponad połowa Polek 55+ deklaruje, że wiele rzeczy robi spontanicznie, bez wcześniejszego planu. Według motta życiowego carpe diem stara się żyć blisko połowa ankietowanych kobiet z pokolenia baby boomers. Kobiety 55+ chcą iść z duchem czasu, są otwarte na „rozsądne szaleństwa” – 74% Polek w wieku 55-64 jest zainteresowanych metamorfozą polegającą na zmianie fryzury.
 
Otwartość na zmiany. Jakich zmian chcą Polki?
 
Kobiety w każdym wieku są otwarte na zmiany, szczególnie w sferze zawodowej. Chciałyby podnosić swoje umiejętności i rozwijać kompetencje zawodowe. Jednym z obszarów, które kobiety niezależnie od wieku chciałyby zmienić w swoim życiu jest edukacja: zdobywanie wykształcenia czy nauka języków obcych. A to dlatego, że aspekt satysfakcji z życia zawodowego ma dla Polek duże znaczenie – 42% badanych kobiet pragnie znaleźć dobrą i lepiej płatną pracę. Polki w każdym wieku chciałyby dbać o zdrowie.
 
8 na 10 kobiet uważa, że emigrować można w każdym wieku. Aż 40% kobiet deklaruje chęć podjęcia pracy sezonowej za granicą w sytuacji konieczności podreperowania budżetu domowego. Prawie połowa ankietowanych Polek (43%) byłaby skłonna przeprowadzić się za granicę na kilka miesięcy. Kobiety deklarują również otwartość na „drobne szaleństwa”, chcą dbać o siebie nie tylko w aspekcie duchowym, ale również wizualnym. Polki chciałyby również poprawić wygląd oraz pozbyć się kompleksów (48%). 
 
„Polki są otwarte na zmiany, a zmiany których pragną często oscylują wokół ich osobistego rozwoju, pracy, wykształcenia. Można przypuszczać, że wraz z doświadczeniem życiowym wyraźniej dostrzegają rolę samorealizacji, otwierają się na nowe, chcą robić rzeczy, których wcześniej nie mogły bądź nie miały odwagi robić. Polki nie do końca są zadowolone ze swojego wyglądu. Są gotowe na metamorfozę, chciałyby poprawić coś w swoim wyglądzie, poczuć się piękniejsze” – Maria Malicka, psycholog, IQS.
 
W ramach badania zapytano Polki co zmieniłyby w swoim życiu, gdyby miały taką możliwość. 
Największa liczba ankietowanych kobiet chciałaby podróżować (52%). Blisko połowa badanych (48%) wyraziła potrzebę zdobycia wykształcenia, zmiany obecnego kierunku oraz nauki języków obcych. Według 81% badanych w każdym wieku można być aktywną zawodowo. 
 
Badanie zrealizowane zostało przez IQS na zlecenie Promedica24 na reprezentatywnej grupie 400 Polek w wieku od 25 do 64 lat metodą wywiadów CAWI. Badanie przeprowadzone zostało w dniach 5-7 lipca 2017 roku. 
 
 

Polub nasz Fanpage a otrzymasz 10% rabatu!

Zapraszamy do odwiedzenia i polubienia naszej strony na Facebooku. Informujemy tam o wszelkich aktualnościach oraz ciekawostkach dotyczących zdrowia. Każda osoba, która polubi nasz fanpage otrzyma 10% zniżki w naszym sklepie. 

Aby odebrać rabat wystarczy nas polubić, a następnie kliknąć zakładkę "Kod rabatowy".

 

Serdecznie zapraszamy! 

 

Dieta dla zdrowych zębów dzieci w wieku żłobkowym i przedszkolnym

Zdrowy, piękny uśmiech jest wizytówką każdego człowieka. Jednak by taki był, trzeba o niego dbać już od pojawienia się pierwszego ząbka. Aby wizyty u dentysty były miłym obowiązkiem, kluczowa jest profilaktyka, czyli przede wszystkim przestrzeganie zasad higieny. Duże znaczenie ma też zbilansowana dieta – od najmłodszych lat! By dziecko miało zdrowe zęby, warto poznać kilka zasad, które pomogą o nie zadbać. 
 
Higiena od pierwszego mleczaka
 
Staranna i konsekwentna higiena jamy ustnej jest podstawowym czynnikiem, który pozwoli zachować zdrowy, piękny uśmiech. Bez regularnego mycia zębów nawet najzdrowsza dieta nie pomoże powstrzymać próchnicy. „Mycie zębów po każdym posiłku pozwala pozbyć się osadów i resztek pokarmów. Częsta higiena jamy ustnej zmniejsza również ryzyko powstawania kamienia nazębnego. Im szybciej dziecko nauczy się mycia zębów po każdym posiłku, tym większe prawdopodobieństwo, że nawyk ten się utrwali” – komentuje Maria Paluczek, edukator żywieniowy programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy”.
 
To ważne: 
 
• Zęby należy myć pastą (z odpowiednią do wieku dziecka zawartością fluoru) po każdym posiłku.
• Małemu dziecku zęby powinien szczotkować dorosły, ponieważ dopiero ok. 6. roku życia nabywa ono wystarczających umiejętności manualnych, by samodzielnie dokładnie to zrobić.
• Nie należy myć zębów bezpośrednio po wypiciu soku, by nie wcierać w szkliwo kwasów z owoców.
• Należy pilnować, czy dziecko podczas mycia zębów nie połyka pasty – fluor w nadmiarze jest szkodliwy. 
 
Zęby na diecie, czyli co jeść, aby je wzmocnić? 
 
Dla zdrowia jamy ustnej, oprócz pasty i szczoteczki, bardzo ważne jest to, co dziecko spożywa na co dzień. Drogą do zdrowego uśmiechu malucha jest zbilansowana dieta, uboga w cukry, a bogata w wapń, witaminę D, fluor oraz witaminy A i C. 
 
Wapń jest głównym budulcem kości i zębów. „Zalecana ilość wapnia w diecie przedszkolaka wynosi 1000 miligramów na dobę” – podkreśla Bożena Moćko, edukator żywieniowy programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy”. Laktoza zwiększa wchłanianie wapnia, dlatego warto podawać dziecku produkty mleczne. „Jednym z najcenniejszych jego źródeł jest nabiał (w szczególności żółty ser, mleko – w tym mleko modyfikowane, zsiadłe mleko, jogurty, kefiry, twarogi). Bogate w wapń są również: biała fasola, natka pietruszki, łosoś i sardynki. Należy też pamiętać o nasionach, orzechach i suszonych owocach (w szczególności figach)” – uzupełnia Maria Paluczek.
 
Witamina D jest niezbędna do prawidłowego wchłaniania wapnia, dlatego również wpływa na mocne kości i zęby. Można ją dostarczyć organizmowi na trzy sposoby – poprzez syntezę skórną pod wpływem promieni słonecznych (niemożliwe przez większą część roku w naszej szerokości geograficznej), wraz z dietą oraz poprzez suplementację. Zapewnienie dziecku niezbędnej dziennej dawki witaminy D wyłącznie poprzez dietę jest niemal niemożliwe. „Mimo to zawsze warto podawać mu bogate w ten składnik ryby (łosoś, śledź, sola, pstrąg, węgorz czy karp). Mięso ryb zawiera również białko o wysokiej wartości odżywczej, składniki mineralne, witaminę A i jest lekkostrawne. Innym źródłem witaminy D są np. żółtka jaj” – komentuje Weronika Szumlak, edukator żywieniowy programu „Zdrowo jemy, zdrowo rośniemy”. Biorąc pod uwagę powyższe, aby dostarczyć dziecku odpowiednią ilość witaminy D, warto podawać produkty wzbogacane, takie jak mleko modyfikowane lub poprosić lekarza o zalecenie odpowiedniej suplementacji. 
 
Fluor jest niezbędny dla rozwoju kości i zębów. Tworzy na zębach barierę ochronną , przez co zapobiega powstawaniu próchnicy. Źródłem pokarmowym fluoru może być woda, a także herbata. W celu zapobiegania próchnicy ważne są pozapokarmowe źródła fluoru, czyli np. pasty do zębów zawierające ten składnik. „Fluor wciąż jednak budzi kontrowersje, gdyż w nadmiarze może być szkodliwy, a nawet trujący. Szczególnie w przypadku małych dzieci stosowanie preparatów z fluorem należy uzgodnić z dentystą” – przypomina Bożena Moćko.
 
By uniknąć niedoborów 
 
Dziecko idące do żłobka staje się coraz bardziej samodzielne. Jego dieta jest coraz bardziej urozmaicona, mimo to nadal powinna się różnić od tej stosowanej przez dorosłych. Dlaczego? Już od momentu poczęcia i przez pierwsze lata życia młody organizm intensywnie się rozwija. Jest bardzo wrażliwy na nadmiar lub niedobór składników odżywczych, a dieta stołu rodzinnego zazwyczaj nie jest w stanie pokryć dziennego zapotrzebowania malucha na potrzebne mu składniki. Sposób żywienia w tym okresie ma kluczowe znaczenie dla jego zdrowia teraz i w dorosłym życiu. Podstawę jadłospisu malucha po 1. urodzinach wciąż powinno stanowić mleko i produkty mleczne. By uniknąć niedoboru tak ważnych dla zdrowia zębów witaminy D i wapnia, dzieciom po 1. roku życia zaleca się podawanie 2 porcji mleka, w tym mleka modyfikowanego i 1 porcji produktów mlecznych dziennie . Warto podawać również produkty wzbogacone w witaminę D, takie jak np. mleczne kaszki dla niemowląt i małych dzieci.
 
Zdrowe dziąsła to zdrowe zęby 
 
Kondycja dziąseł ma wpływ nie tylko na zdrowie zębów, ale także na cały organizm. Stany zapalne dziąseł mogą przyczynić się do chorób układu pokarmowego, a nawet do zawału serca. „Na dziąsła bardzo dobrze wpływa chrupanie marchewki, ale nie tylko dlatego warto podawać dziecku świeże warzywa i owoce. Zawierają one dużo witaminy C, która zapobiega uszkodzeniu delikatnych naczynek krwionośnych dziąseł. Bogatym jej źródłem jest natka pietruszki i kiszona kapusta. Zalecana ilość witaminy C dla przedszkolaka to 50 miligramów na dobę. Korzystny dla dziąseł jest także koenzym Q10. Chroni je przed drobnymi infekcjami i atakiem bakterii. Naturalne źródła koenzymu Q10 to: brokuły, makrela, łosoś, sardynka” – tłumaczy Bożena Moćko.
 
Wrogowie zdrowych zębów 
 
Określone grupy produktów mogą niekorzystnie wpływać na zęby i sprzyjać powstawaniu próchnicy. Najbardziej szkodliwe z nich to: 
 
• Słodycze i przekąski – chipsy, batoniki, landrynki, lizaki i ciastka są główną przyczyną namnażania się bakterii próchnicotwórczych. Przyklejają się do płytki nazębnej, na której bakterie przekształcają resztki węglowodanów w szkodliwe kwasy.
• Słodkie napoje gazowane i soki owocowe – szczególnie niebezpieczne, ponieważ zawierają bardzo dużo cukru.  
• Białe pieczywo i chrupki kukurydziane – są miękkie i lepkie, więc przylegają do płytki nazębnej, tworząc warunki idealne do powstawania próchnicy. 
 
Najgroźniejszym wrogiem naszych zębów jest nadmiar cukru. „By odpowiednio przetworzył się w naszym organizmie, potrzebuje wapnia, który jest pobierany z kości i zębów. Cukier obniża też również poziom pH w jamie ustnej i tym samym rozpoczyna demineralizację szkliwa, która sprzyja powstawaniu próchnicy” – podsumowuje Weronika Szumlak. By maluch nie kojarzył wizyt u dentysty z bólem i strachem, a z rutynową kontrolą, warto ograniczyć ilość słodyczy w jego diecie i wzbogacić ją o produkty mleczne, warzywa, owoce i ryby. Istotne jest również, by zawsze po posiłkach, a szczególnie tych zawierających dużo cukrów prostych, szczotkować zęby. 
 
 

Rynek warzyw i owoców w Polsce – produkujemy, ale nie spożywamy

Rynek warzyw i owoców stanowi jeden z istotnych segmentów branży spożywczej w Polsce. Polska należy do czołowych graczy na europejskim rynku uprawy warzyw i owoców. Jednak spożycie warzyw i owoców nadal pozostaje zbyt niskie. Kwestie produkcji, spożycia oraz światowych trendów w konsumpcji warzyw i owoców będą jednymi z tematów poruszanych na XIII Międzynarodowym Kongresie Promocji Warzyw i Owoców, który odbędzie się we wrześniu w Warszawie.
 
Zbiory owoców i produkcja przetworów w sezonie 2016/17 w górę
Produkcja owoców w Polsce w 2016 r. wyniosła 4,6 mln ton wobec 4,05 w roku 2015. – Odnotowaliśmy o 20% większe zbiory gruszek i śliwek, o 14,6% wzrosła produkcja jabłek, jedynie truskawek i malin zebrano mniej – mówi prof. dr hab. Andrzej Kowalski, Dyrektor Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB. W wyniku wzrostu zbiorów, o ok. 20 tys. ton do 1,15 mln ton wzrosła w sezonie 2016/17 w porównaniu z sezonem poprzednim produkcja przetworów owocowych i warzywnych. Polska wzmocniła swoja pozycję europejskiego lidera w produkcji owoców mrożonych i zagęszczonych soków owocowych, a także utrzymała się na drugim miejscu w produkcji warzyw mrożonych – dodaje prof. Kowalski. Łączna produkcja soków pitnych, nektarów, napojów owocowych i owocowo-warzywnych wyniosła 1,87 mln ton. Decydujące było zwiększenie produkcji soku jabłkowego, szczególnie soków NFC. W 2017 r., w wyniku wiosennych mrozów, produkcja owoców będzie mniejsza, niż w roku poprzednim. Niewielki będzie spadek zbiorów warzyw. Konsekwencją obniżenia zbiorów będzie obniżenie produkcji przetworów owocowych i warzywnych. Polska zachowa jednak wysoką pozycję na europejskim i światowym rynku produktów ogrodniczych.
 
Wysoka produkcja – spożycie poniżej normy
Polska jest istotnym producentem warzyw i owoców w skali Europy. – W 2016 w Unii Europejskiej produkcja owoców wyniosła 39,5 mln ton (według nieostatecznych danych AMI – Agrarmarkt Informations-Gesellschaft mbH), gdzie udział Polski stanowi 4,6 mln (wzrost o 14,7% względem roku poprzedniego). Polska umocniła się też na pozycji największego w UE producenta zagęszczonych soków owocowych i mrożonych owoców. Polski rynek odpowiada za ok 50% produkcji we Wspólnocie. Krajowa produkcja warzyw wyniosła natomiast 5,9 mln ton, co stanowi ponad 9% udziału w produkcji unijnej (64,2 mln ton)  – mówi Waldemar Sochaczewski Zastępca Dyrektora Generalnego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa (KOWR).
 
Mimo dużych zbiorów i produkcji, spożycie warzyw i owoców w Polsce, podobnie jak w większości krajów europejskich, jest nadal zbyt niskie. – Przy założeniu, że Polacy spożywają dziennie niecałe 280 g1 warzyw i owoców, to poziom konsumpcji tych produktów wciąż jest znacznie niższy, niż rekomendowane przez Instytut Żywienia i Żywności (IŻŻ) oraz Światową Organizację Zdrowia (WHO) min. 400 g. Problem zbyt niskiego spożycia warzyw i owoców dotyczy jednak nie tylko Polski – średnio w krajach Unii Europejskiej konsumuje się niewiele wyższą ilość tych produktów. – Tłumaczy prof. dr hab. Krystyna Gutkowska, Dziekan Wydziału Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie.
 
Międzynarodowy dialog
Problem zbyt niskiej konsumpcji warzyw i owoców jest dostrzegany przez krajowe oraz światowe organizacje, zajmujące się promocją prawidłowego żywienia. Na rzecz poprawienia nawyków żywieniowych globalnego społeczeństwa prowadzone są liczne programy edukacyjne. Jednym z nich jest inicjatywa „5 porcji warzyw, owoców lub soku”, która zachęca do spożywania rekomendowanych przez dietetyków 5 warzywno-owocowych porcji dziennie. Światową organizacją, która krzewi tę ideę jest AIAM5, czyli Międzynarodowy Sojusz Organizacji i Stowarzyszeń na rzecz „5 a day”. Do AIAM5 należą państwa z 30 krajów z całego globu, a ich wspólnym celem jest zwiększenie spożycia warzyw i owoców oraz edukowanie społeczeństwa na temat zbilansowanej diety. Oprócz zmiany nawyków żywieniowych, dla zwiększenia spożycia warzyw, owoców i ich przetworów istotna jest również odpowiednia polityka agrarna oraz prawodawstwo wspierające producentów i przetwórców. Odbywający się w warszawskim hotelu InterContinental w dniach 19-20 września XIII Międzynarodowy Kongres Promocji Warzyw i Owoców będzie stanowił okazję do merytorycznej dyskusji na tematy związane z rynkiem i spożyciem warzyw, owoców i ich przetworów.
 
Podczas Kongresu poruszone zostaną m.in. zagadnienia związane z kwestią polityki agrarnej, globalnego oraz lokalnego spożycia warzyw i owoców czy ochrony środowiska. Do udziału w Kongresie zaproszeni zostali praktycy i teoretycy z wiodących organizacji naukowych oraz handlowych z całego świata, którzy podczas wystąpień i dyskusji panelowych podzielą się z uczestnikami swoją wiedzą i doświadczeniami. Jednym z tematów dyskusji będzie znaczenie owoców, warzyw i ich przetworów w polityce rolno- spożywczej w Europie i na całym świecie. 
 
Honorowym patronatem wydarzenie objęli Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Główny Inspektor Sanitarny, Instytut Żywności i Żywienia, Instytut Biotechnologii Przemysłu Rolno-Spożywczego, Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, Instytut Ogrodnictwa, Polskie Stowarzyszenie Dietetyków, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu, Uniwersytet Przyrodniczy w Lublinie oraz Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Organizatorami Kongresu są Stowarzyszenie Krajowa Unia Producentów Soków (KUPS) oraz Międzynarodowy Sojusz Organizacji i Stowarzyszeń na rzecz „5 a day” (AIAM5).