Medyk

Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 5/54 

tel./fax: 22 666 43 32, 22 664 04 51

Napisz do nas

Nasze strony

reklama

Aktualności

WYŁĄCZ RAKA! RUSZA NOWA OGÓLNOPOLSKA KAMPANIA EDUKACYJNA

RAK JELITA GRUBEGO - ZAPOBIEGAJ, LECZ! - to hasło pierwszej edycji kampanii edukacyjnej SERVIER - WYŁĄCZ RAKA!, która rusza już we wrześniu. Jej zadaniem jest promocja rzetelnej wiedzy na temat raka i odpowiedniej profilaktyki nowotworowej. Tegoroczna odsłona jest poświęcona rakowi jelita grubego. Patronat merytoryczny nad kampanią objęły Polska Unia Onkologii oraz Polskie Towarzystwo Onkologii Klinicznej. „Ambasadorem” kampanii został znany aktor - Andrzej Zieliński.
 
Rak jelita grubego to nowotwór złośliwy, który zalicza się do chorób cywilizacyjnych. Co roku wykrywany jest u ponad 400 tys. Europejczyków i z tego powodu jest drugim, pod względem zachorowalności, nowotworem na Starym Kontynencie. W Polsce co roku na raka jelita grubego zapada ponad 18 tys. osób, z czego 11 tys. umiera. Od 1980 r. nastąpił czterokrotny wzrost zachorowań u mężczyzn, a trzykrotny u kobiet, a chorych cały czas przybywa. Obecnie rak jelita grubego jest drugim u mężczyzn, a trzecim u kobiet pod względem umieralności nowotworem w Polsce.
 
„Rak jelita grubego rzadko sprawia dolegliwości w swojej wczesnej fazie rozwoju. Jeśli nie boli ani nie daje innych objawów, chory nie odczuwa niczego niepokojącego” – tłumaczy dr Maria Janiak z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. „Charakter tego raka nie sprzyja wczesnej diagnozie tylko na podstawie obserwacji objawów. Ogromne znaczenie mają w tym przypadku badania profilaktyczne. Rak jelita grubego rozwija się powoli, ale kiedy uda się odpowiednio wcześnie wykryć zmianę nowotworową bez tzw. objawów alarmowych czyli: bez bólu, chudnięcia czy obecności objawów krwawienia, a także znaleźć i usunąć polipy, które mogą nieusunięte być w przyszłości przyczyną raka - szanse na wyleczenie są ogromne!” – dodaje dr Maria Janiak. Z badań naukowych wynika, że ryzyko rozwoju raka jelita grubego wzrasta u osób po 50 roku życia. Eksperci podkreślają także znaczenie niewłaściwej, ubogiej w błonnik, a bogatej w czerwone mięso diety, braku aktywności fizycznej, palenia papierosów, nadużywania alkoholu. Rak jelita grubego częściej występuje u osób, u których w najbliższej rodzinie także występował ten nowotwór. Dlatego, aby zmniejszyć ryzyko zachorowania na raka jelita grubego eksperci w szczególności podkreślają znaczenie właściwej diety, bogatej w błonnik, codziennej aktywności fizycznej, nie nadużywania alkoholu, rezygnacji z palenia papierosów, a także regularnego wykonywania badań profilaktycznych. Objawy raka jelita grubego łatwo można pomylić z innymi dolegliwościami. Są to m.in. zaparcia, biegunki, krew w stolcu, utrata apetytu czy niezamierzone chudnięcie. Dlatego koniecznością są badania przesiewowe, które pomagają w wykrywaniu zmian nowotworowych nawet na ich bardzo wczesnym etapie rozwoju. Najlepszą i najbardziej wiarygodną metodą diagnostyki jest kolonoskopia. Podczas badania możliwe jest usunięcie także ewentualnych polipów (łagodnych zmian nowotorowych), co przeciwdziała ich przeobrażeniu w raka jelita grubego.
 
„To nowoczesne i bezpieczne badanie, które nie trwa zbyt długo” – przekonuje dr Maria Janiak. „Niestety wielu ludzi nadal traktuje konieczność czy możliwość takich badań jako temat tabu. Boją się samego badania, nie mają dostatecznej wiedzy o kolonoskopii i o konieczności jej wykonania. Odpycha ich krępująca forma badania, strach przed bólem czy po prostu strach przed wykryciem nowotworu. Kolonoskopia to jednak badanie, które może uratować życie. Wykrywanie zmian polipowatych we wczesnym etapie daje pacjentom szansę na zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego nawet o 75-90 proc.” – dodaje dr Maria Janiak.
 
Mimo, że kolonoskopia w ramach Programu Badań Przesiewowych (PBP) jest w Polsce przeprowadzana bezpłatnie, Polacy stosunkowo rzadko z niej korzystają. W 2015 roku w Polsce na badania zgłosiło się tylko 16,7 % osób, które otrzymały imienne zaproszeni na badanie, co stanowi odsetek zdecydowanie mniejszy niż przedstawiany w różnych źródłach (w krajach Unii Europejskiej) przedział 23-70%.
 
Celem pierwszej edycji kampanii edukacyjnej SERVIER – WYŁĄCZ RAKA!, która przebiega pod hasłem RAK JELITA GRUBEGO – ZAPOBIEGAJ, LECZ! – jest zmiana tego trendu. Edukacja społeczeństwa w zakresie profilaktyki, motywacja do przełamania lęku i wstydu przed badaniami oraz podkreślanie znaczenia wczesnego wykrywania raka jelita grubego w jego skutecznym leczeniu – to główne idee jakie przyświecają akcji. „Wierzę, że nasze działania edukacyjne nie tylko zwiększą wiedzę Polaków na temat raka jelita grubego, ale będą też motorem zmian i motywacją dla wielu osób, by uchronić się przed rakiem jelita grubego” – tłumaczy lek. med. Katarzyna Urbańska. „Choroby onkologiczne są największym wyzwaniem przed jakim stoi współczesna medycyna i chcemy mieć swój udział w walce z nimi. Choć to osoby po 50 roku życia są najbardziej narażone na raka jelita grubego – i przede wszystkim do nich kierujemy naszą kampanię – chcemy dotrzeć do ogółu społeczeństwa, tak aby kształtować świadomość także młodszych osób, które mogą wdrożyć w swoim codziennym życiu takie zmiany, które zmniejszą ryzyko zachorowania na ten coraz częściej występujący złośliwy nowotwór” – dodaje lek. Katarzyna Urbańska.
 
W ramach kampanii pod hasłem RAK JELITA GRUBEGO – ZAPOBIEGAJ, LECZ! w trasę po Polsce wyrusza Onkologiczna Poradnia Servier. W specjalnych gabinetach lekarze specjaliści, na co dzień zajmujący się leczeniem i diagnostyką raka jelita grubego i innych nowotworów układu pokarmowego, będą przeprowadzać bezpłatne konsultacje i badania dolnego odcinka jelita grubego, a także w konkretnych wskazaniach USG wątroby. Lekarze edukatorzy udzielą wszelkich informacji o czynnikach ryzyka, objawach i profilaktyce raka jelita grubego m.in. o kolonoskopii. Dietetycy pomogą skomponować odpowiednio zbilansowaną dietę, chroniącą przed rakiem jelita grubego, dobiorą także odpowiednie menu dla osoby chorującej na ten nowotwór. Jako „Ambasador” swojego wsparcia dla idei kampanii SERVIER – WYŁĄCZ RAKA! – udzielił znany oraz ceniony aktor filmowy i teatralny Andrzej Zieliński.
 
„Dużo ćwiczę, odżywiam się zdrowo. Moja praca często tego wymaga, bym był w formie. Wiem jednak, że to nie wystarczy by uchronić się m.in. przed rakiem. Z pięćdziesiątką na karku mogę być w grupie ryzyka i dlatego nie wahałem się poddać badaniom kolonoskopowym” – przekonuje Andrzej Zieliński. „Rozumiem, że człowiek może się krępować, bo to badanie intymne. Ale w trakcie okazuje się, że to nic strasznego. Nie boli, a może pomóc ochronić się przed rakiem jelita grubego” – dodaje.
 
Wszyscy odwiedzający Onkologiczną Poradnię Servier będą mogli także skorzystać z oferty edukacyjnej, prowadzonej w Edukacyjnym Namiocie Servier. Goście będą mogli udać się w podróż do wnętrza jelita grubego, dzięki kilkumetrowej makiecie. Do dyspozycji odwiedzających zostanie oddana też wystawa „KOLONOSKOPIA BEZ WYMÓWEK”, która prezentuje najczęstsze wymówki, którymi pacjenci odwlekają decyzję o wykonaniu badania. Wystawa przedstawia także kontrargumenty, które przekonują do wykonania kolonoskopii. Odwiedzający będą mogli zapoznać się również z materiałami edukacyjnymi, a także sprawdzić swoją wiedzę na raka jelita grubego, biorąc udział w krótkich quizach edukacyjnych. Wśród dodatkowych atrakcji jest też specjalna fotobudka, w której wszyscy chętni mogą sobie zrobić zdjęcie wraz z nadrukiem postanowienia o zdrowym stylu życia, promującym profilaktykę raka jelita grubego.
 
Onkologiczna Poradnia Servier w ramach kampanii edukacyjnej SERVIER – WYŁĄCZ RAKA! pod hasłem RAK JELITA GRUBEGO – ZAPOBIEGAJ, LECZ! zawita 5 września do Warszawy. Z bezpłatnych badań profilaktycznych i konsultacji specjalistycznych warszawiacy będą mogli skorzystać na placu przed kościołem seminaryjnym na Krakowskim Przedmieściu 52/54. Akcja dotrze także do Krynicy (6-7 września), Torunia (12 września), Gdańska (13 września) i Krakowa (14 września). 
 
Finał kampanii „Rak jelita grubego – zapobiegaj, lecz!” będzie miał miejsce w Centrum Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Wówczas firma Servier Polska przekaże COI grant , który przeznaczony będzie na zakup aparatury do przeprowadzenia kolonoskopii z użyciem dwutlenku węgla, co pozwala znacząco zmniejszyć dyskomfort towarzyszący badaniu. Tego dnia zostaną zainaugurowane również badania kolonoskopowe z bezpłatnym znieczuleniem dla pierwszych kilkudziesięciu osób z grupy wiekowej zakwalifikowanej do Programu Badań Przesiewowych w ramach kampanii – „Rak jelita grubego – zapobiegaj, lecz!”.

7 rzeczy, które muszą się znaleźć w Twojej apteczce jesienią

Zanim przyjdzie jesień, a z nią spadną liście i nasza odporność, warto przejrzeć swoją domową apteczkę i uzupełnić jej braki. Pierwsze chłody to moment, w którym szybko łapiemy infekcje. Nie dajmy się zaskoczyć! W co warto się zaopatrzyć?
 
Sok z malin
Jak głosi przestroga w „Grze o tron” – „Winter is coming”.  Jeśli więc obawiasz się zmasowanego ataku wirusów i bakterii, sięgnij koniecznie po sok z malin. Ta domowa metoda naszych babć stosowana w walce z infekcją to wciąż niezawodny środek na naturalne wzmocnienie naszej odporności. Dlaczego musimy ją wzmacniać? Jednym z powodów osłabionej odporności jest niedobór witamin i składników mineralnych, co z kolei przekłada się na większe ryzyko zachorowania. Tymczasem maliny to same korzyści dla zdrowia. Owoce są bogatym źródłem witaminy C, manganu, błonnika pokarmowego, przeciwutleniaczy, witamin z grupy B, kwasu foliowego, miedzi i żelaza. 100 % sok z malin lub miód z jego dodatkiem możemy spożywać samodzielnie lub dodając go do napojów. Ciepła herbata z dodatkiem soku z malin rozgrzeje nas w chłodniejsze dni i wzmocni przed zimą. Ale nie tylko malina pomoże nam jesienią.
 
Echinacea
Echinacea, zwana również jeżówką, to roślina od wieków stosowana w medycynie i ziołolecznictwie.  Jedną z najcenniejszych właściwości jeżówki (zwłaszcza jeżówki purpurowej) jest działanie polegające na wzmocnieniu odporności. Według badań owoc i jego składniki stymulują układ immunologiczny do walki z patogenami m.in. bakteriami czy wirusami, chroniąc przed infekcjami górnych dróg oddechowych. Z kolei jej korzenie, liście oraz kwiaty zawierają związki immunostymulujące, które pobudzają proces fagocytozy, czyli mechanizmy obronne organizmu. Echinacea zapewnia zarówno wzrost liczby, jak i zwiększa aktywność komórek układu odpornościowego – tyczy się to m.in. limfocytów T, mikrofagów, interferonu, interleukiny oraz przeciwciał. Te właściwości potwierdzili naukowcy z University of Connecticut School of Pharmacy przekonując, że stosowanie przetworów na bazie jeżówki redukuje ryzyko przeziębienia od 35  proc. (rotawirusy) do 58 proc. (inne wirusy wywołujące przeziębienie). Echinacea występuje jako składnik suplementów, naparów oraz herbat.
 
Pyłek kwiatowy
Pszczoły wiedzą, co zdrowe. I nie chodzi tu jedynie o miód. Pyłek kwiatowy, a konkretnie pyłek pszczeli to niezawodny sposób na podniesienie naszej odporności. Produkt ten, wytwarzany przez robotnice pszczoły miodnej, jest prawdziwą bombą witaminową o właściwościach prozdrowotnych. Aby uzyskać 1 łyżeczkę pyłku pojedyncza pszczoła musi pracować przez 8 h dziennie przez miesiąc. Ten trud się opłaca. Produkt ich pracy zawiera praktycznie wszystkie składniki odżywcze korzystne dla naszego zdrowia m.in. aminokwasy, flawonoidy, białko, witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe, węglowodany czy minerały.  Pyłek pszczeli działa korzystnie również na naszą florę jelitową, stymuluje także układ odpornościowy, posiada m.in. następujące właściwości – zwiększa wytrzymałość, zwalcza zmęczenie, działa przeciwzapalnie oraz przeciwwirusowo.
 
Acerola
Acerola, zwana również wiśnią z Barbados została zaliczona do grona tzw. superfoods, czyli produktów o najcenniejszych właściwościach zdrowotnych. Dlaczego? Ten owoc pochodzący z Ameryki Południowej to najbogatsze wśród owoców uprawnych źródło witaminy C (1400-2500mg/100 g), składnika niezbędnego do pobudzenia układu odpornościowego i walki z toksynami. Witamina C jest silnym przeciwutleniaczem, a więc wspiera naturalne mechanizmy obronne komórek w organizmie – pobudza produkcję białych krwinek oraz wspiera regenerację uszkodzonych przez bakterie czy wirusy komórek. Ale to nie koniec, w aceroli znajdziemy również prowitaminę A, magnez, wapń, cynk, żelazo, witaminy z grupy B, białko czy błonnik. Roślinę można zażywać w tabletkach lub w postaci soku. Idealnym jej zamiennikiem z polskiego podwórka jest dzika róża. Roślina ta to kolejna skarbnica witaminy C.
 
Podręczny inhalator 
Nie zawsze jednak jesteśmy w stanie uchronić się przed infekcją. Kiedy ta nas dopadnie dobrze jest mieć pod ręką inhalator. Niewielkie urządzenie składające się m.in. z nebulizatora, ustnika, końcówki do nosa oraz maseczki pozwala nawilżyć i udrożnić górne drogi oddechowe, przynosząc ulgę np. zapalenia zatok lub zapalenia oskrzeli. Inhalator bywa także pomocy przy zatkanym nosie. Wdychane opary upłynniają wydzielinę oraz zmniejszają obrzęk błony śluzowej nosa. Inhalacje można wykonywać stosując zwykły roztwór soli fizjologicznej, mgiełkę solankową lub leki przepisane przez lekarza. 
 
Test CRP
Ten test warto mieć przy sobie kiedy już dopadnie nas infekcja. Jeśli pojawiają się pierwsze jej objawy np. katar, kaszel, gorączka lub infekcja przedłuża się, to warto sprawdzić, co może być jej przyczyną - wirus czy bakteria? To o tyle ważne, że w zależności od przyczyny stosuje się zupełnie inne leczenie.  Poznanie źródła infekcji pomaga dobrać najskuteczniejsze leczenie. Może również uchronić nas przed zbędnym zażywaniem antybiotyków, które są nieskuteczne w przypadku infekcji wirusowej. Domowy test CRP jest łatwy w wykonaniu. Wystarczy tylko nakłuć palec lancetem i pobrać kroplę krwi. Następnie wymieszać ją ze specjalnym płynem i nanieść 4 krople roztworu na test. Po 5 minutach odczytujemy wynik.  Taką opcję domowej diagnostyki daje m.in. Grand Med CRP test. Test podaje wyniki w 3 przedziałach: do 10 mg/l - stężenie fizjologiczne CRP, od 10 do 30 mg/l – prawdopodobna infekcja wirusowa i powyżej 30 mg/l – prawdopodobna infekcja bakteryjna oraz konieczna wizyta u lekarza (w przypadku infekcji bakteryjnej, konieczna jest antybiotykoterapia). 
 
Probiotyki
Jesienią warto zadbać także o … jelita? Tak! To właśnie układ pokarmowy „steruje” naszą odpornością. 
Powód? Zdolność obronna naszego organizmu zależy w dużej mierze od mikroflory jelitowej. To dzięki niej sprawnie radzimy (lub nie radzimy) sobie z infekcjami lub zapobiegamy ich rozwojowi. Warto więc, aby jesienią w apteczce pojawiły się „dobre bakterie”, czyli probiotyki. Probiotyki to wyselekcjonowane żywe kultury bakterii lub drożdży, najczęściej bakterii kwasu mlekowego Lactobacillus, których zadaniem jest prozdrowotne działanie w przewodzie pokarmowym. Udowodniono, że probiotyki mają działanie immunostymulujące, pobudzają procesy obronne organizmu, zwiększają aktywność m.in. makrofagów, limfocytów i przeciwciał w przewodzie pokarmowym. Poza tym działają bakteriobójczo i hamują rozwój patogenów, przez co chronią przed zakażeniami wirusowymi (rotawirusy). Pomagają również odbudować florę bakteryjną po antybiotykoterapii. Badania opublikowane na łamach Journal of Science and Medicine in Sport wykazały, że wśród sportowców z Nowej Zelandii spożywających probiotyki wystąpiło o 40 proc. mniej przypadków przeziębień i infekcji przewodu pokarmowego w porównaniu z grupą przyjmującą placebo. Probiotyki możemy stosować w formie kapsułek, proszku, ale również tej naturalnej – żywe kultury bakterii zawierają jogurty naturalne, kefir, kimchi lub swojskie kiszonki np. ogórki lub kapusta. 
 
 
Źródło: 
Biuro Prasowe Grand Med/Grand Med CRP test
 

Sok pod lupą – co o soku mówią badania

Soki należą do grupy jednych z najpopularniejszych produktów, które można kupić niemal w każdym sklepie spożywczym. Polacy sięgają po nie chętnie, ale nie zawsze są świadomi ich wpływu na funkcjonowanie organizmu oraz miejsca, jakie powinny zajmować w zbilansowanej diecie. Odpowiedź na te wątpliwości przynoszą badania przeprowadzone przez specjalistów w dziedzinie dietetyki i technologii żywności. 
 
200 ml soku czyli…? 
 
Soki, także te z kartonów, stanowią istotne źródło witamin i składników mineralnych. Zgodnie z zaleceniami Instytutu Żywności i Żywienia (IŻŻ), szklanka soku (200 ml) może stanowić jedną z rekomendowanych 5 porcji warzyw i owoców. Co kryje w sobie 200 ml 100% soku?
 
Szklanka najpopularniejszego w Europie i w Polsce soku pomarańczowego zaspokaja ok. 50-60% dziennego zapotrzebowania na witaminę C i całe dzienne zapotrzebowanie na foliany (odpowiednio: 60 mg i 48 μg). Witamina C przyczynia się między innymi do utrzymania prawidłowego metabolizmu energetycznego oraz pomaga w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego i odpornościowego. Foliany natomiast pomagają w prawidłowej produkcji krwi oraz przyczyniają się do zmniejszenia uczucia zmęczenia i znużenia. 
Soki warzywne również dostarczają wielu cennych dla organizmu substancji – już pół szklanki soku marchwiowego zaspokaja dzienne zapotrzebowanie na witaminę A, które wynosi 800 μg. Ta witamina m.in. pomaga w utrzymaniu prawidłowego widzenia.
 
Soki w diecie najmłodszych
 
Picie soków ma również pozytywny wpływ na najmłodszych. Udowodniono, że dla dzieci w wieku 2-5 lat 100% sok owocowy stanowi „ważne źródło potasu i magnezu oraz umożliwia osiągnięcie zalecanego spożycia witaminy C i kwasu foliowego.” W krajach wysokorozwiniętych, takich jak Stany Zjednoczone czy państwa skandynawskie, szklanka soku pomarańczowego stanowi ważny element śniadania, powszechnie włączany do diety najmłodszych. Jak wykazały badania, regularne picie soków pomaga również przyzwyczaić się dzieciom do smaku warzyw i owoców oraz wykształcić w nich nawyk sięgania po produkty z tej grupy w dorosłym życiu. Soki a problem otyłości
Czy picie soków może doprowadzić do wzrostu masy ciała? – Z badania, które przeprowadziliśmy na grupie 1700 młodych osób w wieku 13-19 lat wynika, że regularne picie soków nie jest związane z występowaniem nadwagi. Okazało się także, że osoby spożywające soki kilka razy w tygodniu lub codziennie mają nieznacznie mniejsze problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała. Konsumpcja 100% soków wpływa korzystnie na poprawę jakości diety, zwiększając spożycie witamin i składników mineralnych. Można więc powiedzieć, że picie umiarkowanych ilości soków owocowych i warzywnych nie wpływa na wzrost masy ciała, ale bez wątpienia zależy to od wielu czynników, np. spożycia innej żywności oraz poziomu aktywności fizycznej – tłumaczy prof. dr hab. Lidia Wądołowska z Wydziału Nauki o Żywności Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Do podobnych wniosków prowadzą również badania przeprowadzone na amerykańskiej młodzieży. Na ich podstawie stwierdzono, że dieta młodzieży regularnie spożywającej 100% soki owocowe jest bogatsza w węglowodany, błonnik, witaminę C i B6, kwas foliowy, potas, miedź, żelazo oraz jest uboższa w tłuszcz, nasycone kwasy tłuszczowe oraz produkty z dodatkiem cukru, co ułatwia zachowanie prawidłowej masy ciała.
 
Szklanka soku… profilaktycznie 
 
Soki odgrywają także ważną rolę w profilaktyce chorób niezakaźnych – ich spożywanie redukuje o 3% ryzyko przedwczesnego zgonu w wyniku zawału, udaru bądź nowotworu. Raporty i badania na temat soków wskazują na ich pozytywny wpływ na funkcjonowanie organizmu i kondycję zdrowotną osób, które regularnie je spożywają. Jak zauważają eksperci, osoby pijące soki spożywają więcej warzyw i owoców niż te, które tego nie robią. Picie szklanki soku dziennie (ok. 200 ml) można uznać za element diety, który prowadzi do poprawy nawyków żywieniowych oraz dostarcza organizmowi porcję cennych witamin i składników mineralnych.
 
Badania i opinie dietetyków na temat soków dowodzą, że mają one wpływ na funkcjonowanie organizmu – dostarczają cennych składników, biorą udział w profilaktyce chorób i pomagają w kształtowaniu prawidłowych nawyków żywieniowych. Szklanka soku dziennie, stanowi także dawkę witamin i składników mineralnych, która może pozytywnie oddziaływać na funkcjonowanie organizmu.
 

Hormony tarczycy a zdrowie naszych kości

Tarczyca – narząd kształtem przypominający motyla, umiejscowiony w środkowej części szyi ponad krtanią. Jest to wewnątrzwydzielniczy gruczoł, produkujący hormony tarczycowe, które mają istotny wpływ na niemal wszystkie układy organizmu człowieka. Od jego działania zależy nasze samopoczucie, metabolizm czy silne i zdrowe kości oraz stawy. O wpływie hormonów tarczycy na nasze zdrowie opowiada lekarz Anna Żelechowska.
 
Funkcje tarczycy
 
Mówi się, że tarczyca steruje całym organizmem człowieka, dlatego tak ważne jest wiedzieć, jakie są jej zadania oraz jak rozpoznać pierwsze objawy i konsekwencje chorób, takich jak nadczynność czy niedoczynność. Gruczoł ten odpowiada m.in. za prawidłowy rozwój układu nerwowego, rozrodczego, krążenia, a także harmonizuje pracę układu pokarmowego. Spełnia także istotną rolę w procesach termoregulacji – czyli odpowiada za poczucie ciepła lub zimna oraz za metabolizm (szybkość z jaką zachodzą przemiany w naszym organizmie). To od jej prawidłowej pracy często zależy nasze przybieranie na wadze lub chudnięcie. Dodatkowo warto wiedzieć, że stan skóry czy włosów, kondycja psychiczna, a nawet wytrzymałość naszych kości, również ma swoje uwarunkowania w odpowiednim stężeniu hormonów tarczycy w naszym organizmie. W przypadku kości hormony te mogą wpływać na obrót kostny (czyli powstawanie nowych komórek tworzących kości jak też ich wymianę na nowe – młodsze i aktywniejsze) czy na gospodarkę wapniowo-fosforanową. Wapń i fosfor są z kolei głównymi budulcami kości i to ich odpowiednie stężenie w ciele człowieka warunkuje prawidłową gęstość i masę kostną.
 
Na co warto zwrócić uwagę?
 
Jeśli zauważymy u siebie niepokojące objawy najlepiej jest zgłosić się do specjalisty (endokrynologa) i wykonać potrzebne badania. Jak je rozpoznać? W przypadku niedoczynności tarczycy (polegającej na niedoborze hormonów produkowanym przez ten organ) wszelkie procesy zachodzą w zwolnionym tempie. Może nam zatem towarzyszyć uczucie ciągłego zimna, zmęczenie i senność czy spowolnienie czynności serca. Często zauważalny jest także przyrost masy ciała, rzadsze miesiączki, a skóra i włosy stają się suche i pozbawione blasku. Innymi objawami świadczącymi, że dzieje się coś niepokojącego są zaburzenia pamięci, spowolnienie umysłowe lub stany depresyjne. Z kolei, jeśli podejrzewamy nadczynność tarczycy (czyli zbyt dużą produkcję hormonu) procesy metaboliczne w naszym organizmie ulegają przyspieszeniu. Zaniepokoić powinny nas takie objawy jak: uczucie gorąca, wzmożona potliwość, rozdrażnienie i nerwowość, drżenie rąk, osłabienie siły w mięśniach oraz chudnięcie mimo wzmożonego apetytu, kołatanie serca, podwyższone ciśnienie, a niektórych przypadkach nasilający się wytrzeszcz oczu. Pamiętajmy, że leczenie na własną rękę w większości przypadków nie przyniesie spodziewanych rezultatów i dlatego rady najlepiej zasięgnąć u lekarza. Istnieją oczywiście specjalnie układane diety pod konkretne schorzenia tarczycy, ale nie zastąpią one często niezbędnego leczenia farmakologicznego. W celu kompleksowego zbadania hormonów w pierwszej kolejności warto wykonać badanie TSH oraz sprawdzić poziom T3, T4, fT3, fT4, cholesterolu oraz a-TPO, który powie nam czy nie zmagamy się z autoimmunologiczną chorobą tarczycy – Hashimoto. Odpowiednie oznaczenie ich stężenia we krwi pozwoli na stwierdzenie patologii, a także będzie podstawą do wdrożenia prawidłowego leczenia.
 
Tarczyca a problemy stawowo-kostne
 
Problemy z tarczycą (ze względu na zachwianie gospodarki wapniowo-fosforanowej) mogą powodować późniejsze dolegliwości ze strony układu mięśniowo-szkieletowego. Nieprawidłowe działanie hormonów może doprowadzić do takich chorób jak osteoporoza czy zaburzenie stanu równowagi obrotu kostnego – procesu ułatwiającego wymianę składników kości i płynów ustrojowych organizmu oraz wspomagającego naprawę mikrouszkodzeń. Osteoporoza najczęściej kojarzy nam się z odwapnieniem kości oraz z tym, że bywa wywoływana nieodpowiednią dietą, uwarunkowaniami biologicznymi czy dojrzałym wiekiem (i związanym z nim okresem menopauzy u kobiet). Często nie zdajemy sobie sprawy, że podłoże chorób kości i stawów może także leżeć w nieodpowiednio działającej tarczycy. Dzieje się tak dlatego, ponieważ nadmiar hormonów (nadczynność tarczycy) zwiększa wydalanie wapnia i fosforu. Jeśli w organizmie jest tych pierwiastków za mało, dochodzi do problemów w utrzymaniu odpowiedniej masy i gęstości kości. Wtedy stają się one słabsze i łatwiej ulegają złamaniom. Często nawet mimo późniejszego wyrównania poziomu hormonów, kondycja kości nie wraca już do pierwotnego stanu – jest to związane z utrudnionym odbudowywaniem kości, spowodowanym ich mniejszą gęstością. Z kolei w przypadku niedoczynności tarczycy, chorzy skarżą się na rozwój dny i dny rzekomej. Objawia się ona ostrymi dolegliwościami bólowymi w obszarze stawów. Zdarza się, że niedoczynność przyczynia się pośrednio także do powstania zespołu cieśni nadgarstka lub jałowej, niedokrwiennej martwicy kości udowej. Wszystko to spowodowane jest najprawdopodobniej zmianami miażdżycowymi czy podwyższonym cholesterolem, które nasilają się w wyniku schorzeń tarczycowych. Trzeba też dodać, że schorzenia tarczycy, zwłaszcza niedoczynność występuje częściej w regionach o niskiej zawartości jodu w pożywieniu i otoczeniu np. regionach górskich. Niech więc nie dziwi nas sprzedaż soli jodowanej na tych terenach.
 
Problemy kostne – co można zrobić?
 
Jeśli pierwsze dolegliwości świadczące o problemie z układem ruchu uda nam się szybko wykryć, łatwiej będzie im przeciwdziałać i w ten sposób utrzymać jakość życia. Jeśli zauważymy, że często towarzyszy nam ból, „trzeszczenie” stawów czy osłabienie siły w mięśniach to sygnał, że powinniśmy zacząć działać. Aby zachować dobrą „formę” kości ważne jest stosowanie odpowiedniej diety, obfitującej w minerały takie jak magnez, wapń czy fosfor oraz witaminy A czy D. Do naszego jadłospisu warto dołożyć więc zielone warzywa, warzywa strączkowe, orzechy, tłuste ryby oraz tzw. wyciągi kostne – potrawy powstałe z udziałem gotowania kości np. popularne „nóżki” i inne dania z naturalną galaretką czy krupnik na kościach. Musimy jednak pamiętać, że nawet najlepiej zbilansowana dieta nie przyniesie rezultatów, jeśli nie będzie poparta aktywnością fizyczną. Poza urozmaiconym odżywianiem i ruchem (sport wzmacnia kości, mięśnie i poprawia elastyczność stawów), możemy skorzystać z dobrodziejstw medycyny, np. terapii leczenia za pomocą rezonansu magnetycznego w systemie MBST. Sprawdzi się ona m.in. w przypadku, pacjentów u których doszło do zwyrodnień stawów właśnie w wyniku zaburzonej gospodarki hormonalnej. Po zastosowaniu leczenia następują znaczące zmiany w kondycji tkanki kostnej także u z osteoporozą. Średnio o 55% wzrasta poziom czynnika wskazującego na tworzenie kości, przy jednoczesnym braku wzrostu wskaźnika świadczącego o procesie niszczenia kości. Dodatkowo, następuje remineralizacja kości oraz jej odbudowywanie i wzmocnienie. Jest to terapia, która prowadzi do aktywnej stymulacji i wzrostu tkanki kostnej, dzięki czemu nawet jeśli w procesie odwapnienia powstały ubytki i związane z nimi dolegliwości bólowe, będziemy mieli szansę na poprawę jakości naszego życia.
 
Jak widać, tarczyca odpowiada za wiele organów i struktur w naszym ciele. Dlatego warto wiedzieć, że jej nieprawidłowe funkcjonowanie wiąże się nie tylko z powszechnie kojarzonym z nią przybieraniem na wadze, ale także z wieloma chorobami prowadzącymi do znacznego pogorszenia ogólnego stanu zdrowia – w tym naszych kości i stawów. Dlatego pamiętajmy, aby już pierwsze niepokojące objawy skonsultować z lekarzem.

Co jeść przed i po treningu?

Zbilansowana dieta i odpowiednia dawka aktywności fizycznej to podstawa zdrowia i dobrego samopoczucia. Zarówno przed, jak i po wysiłku fizycznym należy dostarczyć swojemu organizmowi odpowiednią dawkę energii.
 
O tym, co wybrać, żeby uniknąć uczucia ciężkości i zmęczenia po posiłku mówi dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska, Kierownik Pracowni Dietetyki Pediatrycznej Instytutu Pediatrii, UJ CM w Krakowie i ekspertka kampanii „Soki i musy – witaminy w SMART formie”.
 
Uprawiasz sport? Potrzebujesz więcej energii!
 
Jeśli często uprawiasz sport, zbilansowana dieta jest niezbędna do zaopatrywania organizmu w potrzebne składniki odżywcze. Sam mózg człowieka zużywa aż 20-25% energii z zapotrzebowania energetycznego organizmu. Dietetycy podkreślają, że głównym źródłem tej energii powinny być węglowodany. Trzeba pamiętać, aby spożywać pięć posiłków dziennie , a do każdego dołożyć warzywa i owoce. 
 
Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zalecają, aby jeść co najmniej 400 g warzyw i do 300 g owoców dziennie, podzielonych na 5 porcji. Jedną z tych porcji może stanowić 100% sok lub mus owocowy albo warzywny. Owoce, warzywa, 100% soki i musy zawierają dużo witamin, ale także łatwo przyswajalne węglowodany pochodzące z naturalnej fruktozy, które dają nam energię.
 
„Codzienne ćwiczenia powinny poprawiać stan naszego zdrowia, a nie go pogarszać. Sporty wytrzymałościowe, takie jak popularne obecnie biegi długodystansowe (np. maratony), wiążą się ze zwiększonym zapotrzebowaniem na węglowodany, podobnie jak intensywne treningi, które trwają ponad godzinę. Wtedy nasz organizm potrzebuje jeszcze więcej węglowodanów. Jeśli więc regularnie trenujesz, Twoja dieta powinna być bogata w zboża, warzywa zawierające skrobię oraz owoce, które zaopatrzą organizm w odpowiednią ilość węglowodanów oraz składników mineralnych które tracisz w trakcie wysiłku. Cukry pomogą odbudować glikogen, co jest szczególnie ważne, ponieważ jego poziom obniża się po treningu” - mówi dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska, Kierownik Pracowni Dietetyki Pediatrycznej Instytutu Pediatrii, UJ CM w Krakowie i ekspertka kampanii „Soki i musy – witaminy w SMART formie”.
 
Zdrowe i łatwe w przygotowaniu przekąski
 
Zgodnie z poradami naszego eksperta, węglowodany są niezbędne do dostarczania organizmowi energii i zapobiegania uczuciu zmęczenia oraz do odbudowywania zapasów glikogenu w wątrobie i mięśniach.
„Aby uzyskać dobre efekty podczas treningu, spowolnić obniżanie poziomu glikogenu w organizmie oraz zapobiec bólom mięśni spowodowanym przez kwas mlekowy, 1,5 - 2 godzin przed treningiem należy spożyć lekkostrawny, niskotłuszczowy posiłek bogaty w węglowodany złożone i białka. Mogą to być ryż, makaron, gotowane ziemniaki z rybą, drobiem czy chudą wołowiną oraz duszone lub świeże, lekkostrawne warzywa, cukinia, marchew, pomidory czy ogórki” - radzi dr Agnieszka Kozioł-Kozakowska.
 
W przypadku treningów wytrzymałościowych oraz treningów trwających ponad godzinę, należy zadbać o utrzymanie odpowiedniego poziomu wody (płynów ustrojowych), elektrolitów i węglowodanów, zwłaszcza w trakcie upałów. Aby spowolnić proces obniżania poziomu glikogenu po treningu należy zjeść owoce wypić 100% sok albo mus zawierający łatwo przyswajalne węglowodany, które szybko wchłaniają się do krwi uzupełniając zapasy glikogenu.
 
Dobrym pomysłem na szybką przekąskę w wygodnej formie są pokrojone w słupki warzywa, owoce w plastrach, 100% sok albo mus owocowy – wszystkie z tych propozycji pozbawione są dodanego cukru. Dodatkowo 100% soki i musy można kupić w wygodnych, małych opakowaniach i bez problemu zabrać wszędzie ze sobą.
 
Kampania „Soki i musy – witaminy w wygodnej formie” jest finansowana z budżetu Unii Europejskiej, Rzeczypospolitej Polskiej oraz ze środków Funduszu Promocji Owoców i Warzyw, stanowiących wraz z wkładem finansowym członków wkład własny KUPS. 
 

JEST JAK JEST. SPRAWNA JA! – Amazonki edukują, integrują i wspierają się w przekraczaniu barier

Rak piersi jest jedną z najczęściej występujących chorób nowotworowych. Aby zmniejszyć ryzyko zachorowań na nowotwór piersi, niezbędna jest odpowiednia profilaktyka i zwiększenie świadomości na temat raka piersi. „JEST JAK JEST. SPRAWNA JA!” to szczególna, ponadregionalna inicjatywa Poznańskiego Towarzystwa „Amazonki”, członka Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”, która ma na celu integrację osób po przebytej chorobie nowotworowej piersi oraz wzrost świadomości społecznej i wiedzy na temat tego typu nowotworu i profilaktyki onkologicznej.
 
W ramach projektu „JEST JAK JEST. SPRAWNA JA!” Poznańskie Towarzystwo „Amazonki” będzie realizować wielopłaszczyznowe działania informacyjno-edukacyjne dla lokalnych społeczności oraz aktywności i zmagania o charakterze sportowym dla kobiet po przebytej chorobie nowotworowej piersi. Inicjatywa Towarzystwa została objęta Honorowym Patronatem Małżonki Prezydenta RP Agaty Kornhauser-Dudy. Projekt został dofinansowany przez Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach konkursu pn. „Jesteśmy razem! – zmiana postaw społecznych wobec osób niepełnosprawnych”.
 
Cztery  ponadregionalne wydarzenia „JEST JAK JEST. SPRAWNA JA!” odbędą się 28-29 sierpnia 2017 roku w Sierakowie Wielkopolskim, 18-19 września 2017 roku Gdańsku, 25-26 września 2017 roku w Warszawie i 6-7 października 2017 roku w Częstochowie, gdzie spotkanie finałowe będzie towarzyszyć 25. Jubileuszowej Pielgrzymce Amazonek na Jasną Górę. Spotkania w Gdańsku i w Warszawie uświetnią jubileusze działalności gdańskich i warszawskich Amazonek. 
 
Podczas wydarzeń zostanie zaprezentowany monodram „Jest jak jest” w wykonaniu Agnieszki Różańskiej-Katafiasz, aktorki Teatru Nowego w Poznaniu, obrazujący codzienność w chorobie nowotworowej tysięcy Polek zmagających się z nowotworem piersi. Po spektaklu w każdym z miast odbędą się spotkania z lekarzem onkologiem, aktorką i Amazonkami. „Prezentując ten spektakl, chcemy pokazać, że osoby, których problem nowotworu dotyczy, nie pozostają z nim same” - mówi Krystyna Wechmann, prezes Poznańskiego Towarzystwa „Amazonki”. - „Osoba niepełnosprawna, mimo choroby, nadal przecież pozostaje w pełni Człowiekiem, który posiada swój potencjał oraz odczuwa silne pragnienie bliskości z innymi ludźmi. Jest to temat o tyle ważny społecznie, że nikt nie jest w stanie przewidzieć, czy  i kiedy ten problem go dotknie” - podkreśla Krystyna Wechmann, Prezes Federacji Stowarzyszeń „Amazonki”.
 
Drugim elementem spotkań będą zorganizowane dla Amazonek mityngi Nordic Walking z udziałem publiczności aktywnie dopingującej ich zmagania sportowe. Zmaganiom sportowym będą towarzyszyły punkty informacyjne nt. niepełnosprawności kobiet po leczeniu raka piersi oraz profilaktyki onkologicznej. „Uczestniczki mityngów to grupa osób niepełnosprawnych, u których choroba powoduje okresowe lub trwałe dysfunkcje i ograniczenia zarówno w społecznym funkcjonowaniu, jak i wykonywaniu podstawowych czynności życiowych” - zwraca uwagę Krystyna Wechmann. - „Niezwykle ważne jest więc wspieranie tych osób w utrzymaniu dobrej jakości życia. Organizacja i umożliwianie Amazonkom uczestnictwa w imprezach sportowych pomaga im utrzymać i przywracać sprawność fizyczną pomimo ich niepełnosprawności. Amazonki mają tego świadomość i od lat angażują się w organizowane z myślą o nich zmagania sportowe. Wykazują duże zainteresowanie uczestnictwem, gdyż przynosi im to wymierne korzyści nie tylko w postaci polepszenia stanu zdrowia fizycznego i psychicznego, ale daje namacalny efekt integracyjny, aktywizuje towarzysko i społecznie, podtrzymując u nich chęć do życia” - dodaje Krystyna Wechmann.
 
Planowane w ramach projektu aktywności mają pomóc w przywróceniu i utrzymaniu sprawności fizycznej Amazonek pomimo ich niepełnosprawności oraz budowaniu świadomości społecznej w zakresie wciąż rosnącej liczby zachorowań na choroby onkologiczne, a w szczególności na nowotwór piersi. „Nasza inicjatywa ma służyć integracji osób niepełnosprawnych leczonych na raka piersi i podniesieniu jakości ich życia. Chcemy również przyczynić się do szerokiej edukacji społecznej i popularyzacji zdrowego trybu życia jako swoistej prewencji chorób cywilizacyjnych i onkologicznych” - mówi prezes poznańskich „Amazonek”, Krystyna Wechmann.  - „Mam głęboką nadzieję, że dzięki naszym wspólnym działaniom informacje o problemie niepełnosprawności w ogóle, a tej związanej z chorobami onkologicznymi w szczególności, dotrą do jak najszerszego grona odbiorców.”
 
Poznańskie Towarzystwo „Amazonki” już od ponad 25 lat podejmuje z dobrymi rezultatami działania służące poprawie stanu fizycznego i psychicznego osób niepełnosprawnych. W ślad za tym idzie również związane z tym doświadczenie w działaniu na rzecz kobiet po leczeniu raka piersi. W ramach działalności Towarzystwa zostało zorganizowanych wiele ogólnopolskich imprez kulturalnych i sportowych upowszechniających pozytywne postawy społeczne wobec osób niepełnosprawnych (spartakiady, trekkingi), które zawsze cieszyły się popularnością wśród zarówno osób niepełnosprawnych, jak i publiczności.

Niezastąpiona rola lekarzy w edukacji żywieniowej rodziców

Już ponad 1/4 dorosłych Polaków ma problemy z nadwagą, Polska zajmuje 5. miejsce w Europie pod względem otyłości występującej wśród osób powyżej 20. roku życia. WHO określa otyłość jako chorobę cywilizacyjną, a ta niestety może być przekazywana z pokolenia na pokolenie. Jeśli nie będą podejmowane działania profilaktyczne, w 2030 roku już co 3. Polak może być otyły. Prawidłowa dieta w 1000 pierwszych dni życia ma kluczowe znaczenie dla zdrowia w przyszłości, dlatego tak ważna jest edukacja żywieniowa. Nie chcemy stać się „najgrubszym” narodem Europy!
 
Gdzie rodzice szukają pomocy?
 
Rodzice szukają informacji na temat żywienia dzieci, korzystając z różnych źródeł. Radzą się lekarzy, położnych, członków rodziny, matek innych dzieci oraz oczywiście korzystają z internetu. Ponad połowa rodziców dzieci w wieku 5-12 miesięcy rozmawiała na temat żywienia z lekarzem, położną czy dietetykiem. Rodzice uznawali uzyskane od personelu medycznego wsparcie za wystarczające i spełniające ich oczekiwania. Wyniki najnowszych badań Instytutu Matki i Dziecka oraz Instytutu Żywności i Żywienia pokazują, że co trzecie polskie dziecko w wieku 5-36 miesięcy ma nieprawidłową masę ciała, a co piąte w wieku szkolnym ma nadwagę lub otyłość. Otyłe dziecko może stać się otyłym dorosłym, a to prosta droga do rozwoju chorób cywilizacyjnych, takich jak choroby nowotworowe, sercowo-naczyniowe, cukrzyca czy nadciśnienie. Warto, by rodzice korzystali z porad wykwalifikowanej kadry medycznej, która stanowi wiarygodne źródło informacji. 
 
„Rola lekarzy ma podstawowe znaczenie zarówno w tworzeniu wytycznych postępowania w temacie żywienia, jak również w podnoszeniu świadomości pacjentów. Chcemy ugruntować w społeczeństwie przekonanie, że zdrowie każdego człowieka, na każdym etapie jego życia zależy głównie od sposobu i jakości żywienia. Błędy w tym zakresie, szczególnie te popełniane w pierwszych miesiącach i latach życia, mogą skutkować nieodwracalnymi uszczerbkami na zdrowiu i przewlekłymi chorobami, ujawniającymi się w wieku dojrzałym lub podeszłym” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Anna Dobrzańska, Kierownik Neonatologii, Patologii i Intensywnej Terapii Noworodka Instytutu „Pomnik – Centrum Zdrowia Dziecka”. Dlatego tak ważna jest rola lekarzy, położnych i dietetyków, którzy są źródłem rzetelnych informacji i pomagają rodzicom podejmować słuszne decyzje żywieniowe.
 
Edukacja rodziców i… personelu medycznego
 
Do najczęstszych błędów popełnianych przez rodziców w okresie 1000 pierwszych dni życia dziecka należy zbyt wczesne odstawienie dziecka od piersi, zbyt wczesne rozszerzanie diety niemowlęcia, dosalanie i dosładzanie podawanych im posiłków, a także nieprawidłowe komponowanie diety dziecka po 1. roku życia. Najskuteczniejszym sposobem wyeliminowania błędów żywieniowych i ich konsekwencji na przyszłość jest szeroko pojęta edukacja, bo rodzice, którzy wiedzą, że okres 1000 pierwszych dni życia jest kluczowy dla przyszłego zdrowia, lepiej żywią swoje dzieci. Co ciekawe, w subiektywnej ocenie lekarzy pediatrów z powodu dynamicznego rozwoju nauk medycznych nie są oni wystarczająco dobrze przygotowani do udzielania porad żywieniowych. Ponad 70% z nich uważa, że ich wiedza może być nieaktualna i wymaga uzupełnienia o najnowsze zalecenia żywieniowe. Wychodząc naprzeciw tym problemom, Fundacja NUTRICIA realizuje m.in. program dla młodych lekarzy pediatrów i studentów medycyny „Czym skorupka za młodu…”. W jego ramach realizowane są warsztaty z zakresu żywienia niemowląt i małych dzieci. W trakcie dotychczasowych edycji warsztatów przeszkolono już blisko 700 rezydentów pediatrii i studentów medycyny zainteresowanych pediatrią, a ponad 1800 osób otrzymuje newsletter z najnowszymi doniesieniami z zakresu dietetyki pediatrycznej. Najbliższe spotkania odbędą się jeszcze w tym roku: 14 października w Lublinie, 4 listopada w Katowicach, 2 grudnia w Krakowie. Fundacja NUTRICIA rokrocznie organizuje też seminarium szkoleniowe „Zasady planowania badań naukowych w medycynie” poświęcone Evidence Based Medicine (EBM), czyli medycynie opartej na danych naukowych. To warsztaty i wykłady na temat praktyki i zasad prowadzenia badań klinicznych. Dotychczas odbyło się już 17 edycji kursu, w którym wzięło udział ponad 1000 młodych lekarzy.
Więcej informacji na temat działalności Fundacji NUTRICIA można znaleźć na stronie www.fundacjanutricia.pl.
 
Więcej informacji o programie „Czym skorupka za młodu…” warto szukać na stronie dietetykapediatryczna.edu.pl.
 

Lekarze mówią głośno, że szczepią się przeciw grypie

Wyszczepialność przeciw grypie w poprzednim sezonie grypowym wyniosła zaledwie 3,4%. W związku z tym eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy zainicjowali nowy projekt pod nazwą „Lekarze przeciw grypie”. Ze względu na to, że pracownicy służby zdrowia są głównym źródłem informacji i ich przekładają się na efektywność profilaktyki grypy postanowili zawalczyć o zdrowie swoich pacjentów, którzy chętniej poddają się szczepieniom, jeśli są rekomendowaneprzez osoby, które są dla nich autorytetem.
 
Już we wrześniu rozpoczyna się okres szczepień przeciw grypie, dlatego pracownicy ochrony zdrowia powinni zwrócić uwagę pacjentów na znaczenie szczepień w profilaktyce zdrowotnej w nadchodzącym sezonie. Pacjenci szczepią się od 3 do 6 razy chętniej, jeśli jest to rekomendowane przez lekarzy – odgrywają oni istotną rolę w profilaktyce grypy. Również eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy podkreślają, że postawa lekarzy znacząco przekłada się na wzrost poziomu wyszczepialności. Pracownicy służby zdrowia często mają kontakt z chorymi osobami, zatem również należą do grupy ryzyka zachorowań na grypę. Lekarze otwarcie komunikują, że w znacznej mierze szczepią się przeciw grypie w trosce o pacjentów – zaszczepieni nie są w stanie zarazić ich wirusem, który bardzo łatwo się rozprzestrzenia. Dlatego bardzo istotne jest, by lekarze byli wzorem do naśladowania dla innych w kwestii szczepień i profilaktyki grypy. Zachęcają również pacjentów, by tak jak oni – szczepili się przeciw grypie dla swoich bliskich.
 
Jak pokazują badania 45% społeczeństwa kiedykolwiek poddało się szczepieniu. Pozostałe osoby nie uważają, aby szczepienie było ważne. Jedna trzecia badanych uznała, że ryzyko zachorowania na grypę jest u nich minimalne nawet bez zaszczepienia się2. Tymczasem fakty epidemiologiczne wyraźnie temu zaprzeczają. Grypa to liczne zachorowania, hospitalizacje i zgony. Pokazuje to, jak ważną rolę w edukacji pacjenta odgrywa lekarz oraz jego rekomendacje. Opinie specjalistów przekładają się na poziom wiedzy pacjentów.
 
„Niezależnie od źródła porad na temat szczepień oraz źródła informacji większość osób pozostaje raczej samodzielna w podejmowaniu decyzji dotyczącej szczepienia przeciw grypie, choć traktują oni zalecenia otrzymane od personelu medycznego znacznie poważniej niż informacje pochodzące z innych źródeł. Dlatego bardzo często decyzja o poddaniu się szczepieniu jest uzależniona od rekomendacji lekarza. To właśnie lekarz jest autorytetem dla pacjentów, którzy darzą go zaufaniem”– podkreśla prof. dr hab. n. med. Adam Antczak, przewodniczący Rady Naukowej Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy.
 
Równie ważne jak edukacja pacjentów, jest budowanie i aktualizacja wiedzy na temat grypy i jej profilaktyki wśród lekarzy. Dlatego w ramach Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy powstała Wirtualna Akademia Grypy. Jest to platforma e-learnigowa, dzięki której pracownicy ochrony zdrowia podnoszą swoją wiedzę na temat grypy, zwłaszcza, że w tym roku w zakresie profilaktyki grypy wchodzą zupełnie nowe standardy i możliwość uzyskania znacząco szerszej niż dotąd ochrony przed grypą. Aktualna wiedza to podstawa autorytetu lekarzy wśród pacjentów. 
 
Jak podkreślają eksperci Ogólnopolskiego Programu Zwalczania Grypy niezwykle istotne jest podnoszenie poziomu wiedzy na temat zagrożeń wynikających z grypy i korzyści, jakie niosą za sobą szczepienia. W sezonie grypowym każdy lekarz powinien się szczepić przeciw grypie i zalecać to swoim pacjentom, a także podkreślać, że lepiej zapobiegać niż leczyć.

Jak prześcignąć cukrzycę? Dalsze starania o wdrożenie Narodowego Programu Walki z Cukrzycą

W przeddzień startu 74. edycji Tour de Pologne w Urzędzie Miasta Krakowa odbyła się konferencja prasowa pod hasłem: Ścigamy się z cukrzycą. Jak przesunąć horyzonty cukrzycy w Polsce? Udział w niej wzięli m.in. zawodnicy Teamu Novo Nordisk, przedstawiciele organizacji pacjenckich oraz członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy. Oprócz dyskusji na temat roli sportu w leczeniu i profilaktyce tej choroby, goście debatowali nad poprawą sytuacji pacjentów oraz możliwymi zmianami systemowymi, m.in. wdrożeniem Narodowego Programu Walki z Cukrzycą. 
 
Drużyna Team Novo Nordisk, która już drugi raz bierze udział w polskiej edycji wyścigu jest dowodem na to, że cukrzyca nie wyklucza aktywnego uprawiania sportu. Mimo choroby, kolarze z cukrzycą stają w szranki z najlepszymi zawodnikami świata i walczą o najlepsze miejsce na podium. Spełnianie sportowych, jak i osobistych celów na przekór choroby jest jednak możliwe nie tylko dzięki regularnym treningom, ale również działaniom profilaktycznym i odpowiedniemu leczeniu. Celem Teamu jest więc inspirowanie, edukowanie i wspieranie wszystkich osób chorych oraz zwracanie uwagi na problemy z jakimi borykają się pacjenci na całym świecie.
 
Cukrzyca – problem nie tylko pacjentów
 
Statystyki zachorowania na cukrzycę cały czas rosną – Międzynarodowa Federacja Diabetologiczna (IDF, International Diabetes Federation) w publikacji Atlas Diabetologiczny (Diabetes Atlas) podaje, że już około 415 milionów osób na świecie choruje na cukrzycę. IDF szacuje, że liczba ta wrośnie do 642 milionów do 2040 roku. Dziesiątki milionów pacjentów cierpi też z powodu groźnych powikłań cukrzycy1. Aby zapobiec wystąpieniu powikłań ważne jest zwłaszcza zapewnienie pacjentom dostępu do dobrze tolerowanego, spersonalizowanego leczenia. 
 
Odpowiednie, indywidualnie dopasowane leczenie jest podstawą w cukrzycy – daje nie tylko szansę na normalne życie, ale też zapobiega powikłaniom tej choroby. Nowoczesne terapie są bezpieczne pod kątem sercowo-naczyniowym, nie zwiększają ryzyka udaru mózgu. Dodatkowo niektóre z nich wpływają na nasz mózg, zwiększając uczucie sytości, a także zwalniają nieco perystaltykę i w ten sposób przyczyniają się do spadku masy ciała. Co ważne, obniżają też glikemię i nie dają ryzyka niedocukrzeń – mówi prof. Dorota Zozulińska-Ziółkiewicz, diabetolog. 
 
Narodowy Program Walki z Cukrzycą – co dalej?
 
Podczas spotkania prasowego przedstawiciele organizacji pacjenckich podkreślali, że jedynie integracja pacjentów, środowiska lekarskiego i administracji publicznej może doprowadzić do systemowych rozwiązań w leczeniu cukrzycy i jej powikłań oraz zapobiec kolejnym przypadkom zachorowań na cukrzycę typu drugiego. Obecni na spotkaniu członkowie Parlamentarnego Zespołu ds. Cukrzycy – Ryszard Bartosik i Ewa Kołodziej zapowiedzieli dalsze starania w sprawie wprowadzenia Narodowego Programu Walki z Cukrzycą, który zakłada m.in. powołanie Krajowego Rejestru Chorych na Cukrzycę oraz utworzenie ogólnopolskiej sieci Ośrodków Edukacji w Cukrzycy.
Minister Zdrowia – Konstanty Radziwiłł, który objął działania w ramach kampanii patronatem, w liście do organizatora akcji – Koalicji na Rzecz Walki z Cukrzycą pisze: Kierowany przeze mnie resort przywiązuje dużą wagę do zagadnienia prewencji i leczenia cukrzycy, jak również dostrzega wielkość problemów, z jakimi borykają się osoby cierpiące na tę chorobę. Ministerstwo Zdrowia podejmuje liczne działania mające na celu podnoszenie jakości, zarówno diagnostyki, profilaktyki, jak i leczenia cukrzycy. Spełniana przez Państwa rola edukacji i profilaktyki osób z cukrzycą jest niezmiernie ważna, gdyż wiedza zdobyta przez chorego ma nie tylko ogromny wpływ na poprawę jakości jego życia, ale jest także ważnym elementem procesu leczniczego.
 
Edukacja – niezbędny element terapii 
 
Kolejną kwestią jest edukacja na temat cukrzycy – jak wynika z reedycji badania „Społeczny obraz cukrzycy” w naszym kraju świadomość tej choroby cały czas jest niska. Edukacja jest natomiast niezwykle ważna nie tylko dla pacjentów, aby mogli oni dobrze funkcjonować w społeczeństwie, ale także dla osób zdrowych, aby dzięki działaniom profilaktycznym mogli uniknąć zachorowania. 
 
Dla podkreślenia wagi edukacji i profilaktyki w cukrzycy, organizatorzy kampanii „Ścigamy się z cukrzycą” w dniu startu wyścigu Tour de Pologne (29.07) zorganizowali akcję bezpłatnych badań poziomu cukru we krwi na krakowskich Błoniach. W sumie pomiarowi poddało się ponad 1000 osób, a stan przedcukrzycowy został wykryty u ok. 5% z nich. Pokazuje to skalę problemu oraz ważność prowadzonych w tym zakresie działań. 
 
 
***
 
Aktywności związane ze startem Teamu Novo Nordisk w Tour de Pologne odbywają się pod szyldem kampanii „Ścigamy się z cukrzycą”. Inicjatorem kampanii jest Koalicja na Rzecz Walki z Cukrzycą, której członkami jest Polskie Towarzystwo Diabetologiczne, Polska Federacja Edukacji w Diabetologii, Polskie Stowarzyszenie Diabetyków, Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia, Ogólnopolska Federacja Organizacji Pomocy Dzieciom i Młodzieży Chorym na Cukrzycę, Fundacja na Rzecz Dzieci i Młodzieży z Cukrzycą „Cukierkowo” oraz Towarzystwo Pomocy Dzieciom i Młodzieży z Cukrzycą. Celem kampanii jest zwrócenie uwagi na profilaktykę i leczenie cukrzycy w Polsce oraz rolę edukacji i aktywności fizycznej w kontroli cukrzycy, a także potrzeby pacjentów diabetologicznych i priorytety ochrony zdrowia. Mecenasem inicjatywy jest Novo Nordisk. Działania w ramach startu Teamu Novo Nordisk w polskiej edycji wyścigu zostały objęte honorowym patronatem Prezydenta Miasta Krakowa – Jacka Majchrowskiego, Ministra Zdrowia – Konstantego Radziwiłła oraz Ministra Sportu i Turystyki – Witolda Bańki. Więcej informacji na stronie: http://scigamysiezcukrzyca.pl/
 

Letni dzień ze stwardnieniem rozsianym

Lato dla większości z nas kojarzy się z samymi przyjemnościami i „ładowaniem akumulatorów” na kolejne pory roku. Urlopy dają możliwość korzystania z aktywności sportowych na świeżym powietrzu czy łapania witaminy D z promieni słonecznych. Okazuje się jednak, że podczas tej uwielbianej przez większość z nas pory roku mogą nasilać się dolegliwości związane ze stwardnieniem rozsianym (SM). Wszystko to za przyczyną wzrostu temperatury powietrza, który potęguje zmęczenie i zagraża pojawieniem się kolejnych rzutów choroby.
 
Zmęczenie w stwardnieniu rozsianym
Zmęczenie jest jednym z najczęściej występujących objawów stwardnienia rozsianego. Nie jest to takie same zmęczenie jakie znamy na co dzień. U pacjentów z SM objawia się znacznie silniej powodując, że mięśnie stają się słabe i ociężałe.  Pojawia się szybciej i utrzymuje o wiele dłużej, a powrót do formy zajmuje znacznie więcej czasu. Zdarza się, że uderza nagle, jak gdyby ktoś odciął zasilanie, ale też potrafi narastać powoli, powodując zwolnienie tempa pracy każdej kończyny, a każdy kolejny krok i czynność stają się pracą ponad siły. Stwardnienie rozsiane jest chorobą, w wyniku której zniszczeniu ulegają osłonki mielinowe w układzie nerwowym, przez co dochodzi do złego przekaźnictwa nerwowego. Wyczerpanie energetyczne jest spowodowane intensywnym przesyłaniem impulsów, do których zużywane są zwiększone zasoby energetyczne. Nasi pacjenci w 95 proc mają objawy zmęczenia, ich aktywność ruchowa jest ograniczona w wyniku spastyczności czy niedowładów – wyjaśnia ekspert programu „SAMODZIELNI. Aktywnie”, fizjoterapeuta, Ewa Świątek ze Szpitala im. Kopernika w Łodzi.
 
Dlaczego temperatura jest taka ważna?
Upały i podwyższona temperatura ciała mogą nasilać objawy zmęczenia. Przebywanie w wysokiej temperaturze i wykonywanie czynności w czasie jej trwania przyczynia się do zużycia większej energii i powoduje pogorszenie przewodnictwa nerwowego. W przypadku osób z zaburzeniami układu nerwowego, w tym ze stwardnieniem rozsianym, objawy te znacząco się nasilają. Czasami mój partner zauważa pewne objawy np., że mam zachwiania równowagi czy słabszą koordynację ruchową. Nauczyłam się już przyjmować to spokojnie, szczególnie w bardziej upalne dni, kiedy czuję się zdecydowanie gorzej, nie mam siły i jestem przybita. Wiem, że muszę to przeczekać, nie narażając się na wysiłek. Dużo wtedy odpoczywam – podkreśla pacjentka z SM, Monika Banasik.
 
 
Plan dnia
Temperatura ciała w ciągu dnia ulega wahaniom, z reguły osiągając szczytowe poziomy popołudniu.  Należy zwrócić uwagę na to, w jakich porach dnia nie czujemy się dobrze i tak planować dzień, aby na ten czas nie organizować większych aktywności. Jest to szczególnie istotne z punktu widzenia osób ze zdiagnozowanym SM. Jeśli pozwolę przegrzaniu ciała i zmęczeniu utrzymać się przez dłuższy czas, nie zapewniając sobie przy tym odpowiedniej ilości odpoczynku, mogą mi grozić poważne konsekwencje np. kolejny rzut. Czasami czując zmęczenie muszę stoczyć walkę z samą sobą, bo ambicje mam bardzo duże, ale nieadekwatne do możliwości niestety. W związku z faktem, że choroba wciąż postępuje ciągle uczę się rozpoznawać zmęczenie zanim ono mną zawładnie. Przyjęłam nawet pewną technikę - planując dzień rozbijam go na etapy przedzielone okresami odpoczynku. Oczywiście wszystko zależy od sił w danym dniu. Jak czuje się w miarę dobrze, to wszystkie czynności wokół siebie wykonuję samodzielnie. Niestety od kilku lat meczą mnie bóle neurogenne, które dość mocno uprzykrzają codzienne życie. Kiedy mam dobry dzień, to nawet robię obiad, np. tak uwielbiane przeze mnie spaghetti. Niestety przez tetraparezę (niedowład kończyn charakteryzujący się ograniczeniem siły i ruchu górnych i dolnych kończyn) są też takie dni, że bóle bardzo mi dokuczają, co powoduje, że ręce mocniej się zaciskają, uniemożliwiając wykonanie większości czynności. Wtedy bez pomocy mamy jest ciężko, bo nawet krojenie chleba jest nie lada wyzwaniem– komentuje pacjentka z SM, Anna Kregler.
 
Sposoby radzenia sobie z wysoką temperaturą latem
SM to choroba o tysiącu twarzy. U każdego z pacjentów przebiega w nieco inny sposób. Dlatego nie wszystkie osoby ze stwardnieniem rozsianym źle znoszą letnie temperatury. Jednak te, które są wyjątkowo wrażliwe powinny zrobić wszystko, by uporać się z dolegliwościami, które może ze sobą nieść słoneczny żar. Obniżanie temperatury za pomocą kąpieli czy zastosowanie odzieży chłodzącej z reguły przyczyniają się do zmniejszenia objawów. Schłodzenie ciała może pomóc w ograniczeniu spastyczności, czy złagodzeniu skurczy mięśniowych, jednak należy pamiętać, że stosowanie terapii zimnem zawsze należy skonsultować z lekarzem. Każdy organizm może zareagować inaczej i tylko dobrze dobrana technika chłodzenia może przyczynić się do obniżenia temperatury i zmniejszenia objawów zmęczenia. 
Jakość życia w letnie dni można poprawić, stosując się do zasad zapobiegających przegrzaniu:                 
- przebywaj w pomieszczeniach klimatyzowanych lub dobrze wentylowanych,
- nie siadaj przy oknie, które jest bezpośrednio narażone na działanie promieni słonecznych, lub zastosuj zasłony, rolety,
- biorąc prysznic lub kąpiel, wyreguluj temperaturę wody tak, by była niższa niż temperatura ciała,
- planuj przebieg trasy, wychodząc na miasto, poruszając się po zacienionej stronie ulicy,
- miej przy sobie mokry ręcznik lub żelowy kompres, który jest uprzednio ochłodzony w lodówce,
- nie zapominaj, by mieć przy sobie wodę do picia,
- ubieraj się warstwowo, żeby w razie potrzeby zdjąć nadmierną warstwę ubrania,
- noś kapelusz, okulary lub parasol, które skutecznie osłonią przed nadmiarem promieni słonecznych,
- unikaj gorących napojów i przekąsek,
- największy wysiłek fizyczny planuj w godzinach o najniższych temperaturach.
 
Aktywność latem
Jedną z najważniejszych umiejętność w życiu ze stwardnieniem rozsianym jest odpowiednia ocena swoich sił w stosunku do możliwości. Wcale nie oznacza to wycofywania się z jakichkolwiek letnich aktywności, ale odpowiednią organizację codziennych zajęć. Ruch poprawia zdrowie, jest dobry zarówno dla ciała jak i umysłu. Dla osób z SM ma dodatkową wartość, ponieważ pozwala wzmocnić mięśnie i utrzymywać sprawność. Od kwietnia tego roku uczestniczymy z Moniką we wspinaczce terapeutycznej „SAMODZIELNI. Aktywnie” zorganizowana przez firmę TEVA. Bardzo ważne dla nas jest to, że można w zajęciach uczestniczyć wspólnie z osobą towarzyszącą. Ja nigdy nie byłem typem sportowca, a obecnie ze względu na Monikę i potrzebę rehabilitacji oraz systematycznych ćwiczeń, aktywność fizyczna jest naszym sposobem na spędzenie wspólnie czasu w ciągu dnia. Teraz, kiedy
pogoda zrobiła się letnia i temperatury są wysokie musimy szczególnie uważać, by Monika nie przegrzała organizmu. Warsztaty wspinaczki są tak przygotowane, aby dostosować każdy ruch do indywidualnych potrzeb uczestnika. Obserwuję jak z warsztatu na warsztat zacieśniają się nasze więzi, a jednocześnie widzę, że to jest doskonały sposób na dodatkową motywację. Monika ciągle powtarza, że skoro dała rade na ściance wykonać jakieś ćwiczenie, to jest w stanie wykonywać inne czynności, co powoduje, że szukamy nowych aktywności. Program „SAMODZIELNI.Aktywnie” uskrzydla nas oboje, jak widzę jaką radość sprawiają jej te spotkania, wiem, że jeszcze bardziej chcemy walczyć o sprawność.  Myślę, że każdy z uczestników warsztatów wynosi taką motywację - opowiada Paweł, partner Moniki Banasik pacjentki z SM.
 
Letnie podróże z SM
SM dotyka młodych osób między 20. a 40. rokiem życia. Dlatego jest to największy problem, gdyż najczęściej są to młodzi ludzie, którzy nie chcą być zamykani w szpitalach i szufladkowani, jako osoby już niepełnosprawne – dodaje Ewa Świątek. Do niedawna panował pogląd, że osoby z SM nie powinny podróżować ponieważ potęguje to zmęczenie. W ostatnich latach jednak znacząco podniósł się komfort podróżowania, a osoby chore na stwardnienie rozsiane potrzebują tak samo wakacji, wypoczynku i zmiany otoczenia jak wszyscy pozostali. Ze względu na podwyższoną temperaturę latem należy odpowiednio przygotować się do podróży i odpowiednio wcześniej ją zaplanować unikając skrajnych warunków klimatycznych. 
Aby nic nas nie zaskoczyło przygotujmy się do podróży ze stwardnieniem rozsianym:
- zanim zarezerwujesz nocleg sprawdź wszystkie udogodnienia dla osób niepełnosprawnych, czy w pokoju jest klimatyzacja,
- jeśli twoje leki powinny być przechowywane w odpowiedniej temperaturze, zapytaj o lodówkę,
- jeśli celem podróży jest nadmorski kurort zweryfikuj, czy w pobliżu jest dogodne dojście do plaży, 
- podróżując autem sprawdź, czy klimatyzacja działa,
- podróżując pociągiem lub samolotem zweryfikuj przysługujące Ci przywileje, wybierając miejsce z większą ilością miejsca na nogi,
- zapakuj odpowiedni zapas lekarstw i pamiętaj o sposobie przewożenia np. w przenośnej lodówce,
- warto zabrać ze sobą receptę na leki na wszelki wypadek,
- wykup dodatkowe ubezpieczenie na wypadek zaostrzenia choroby, rzutu i konieczności hospitalizacji,
- przygotuj sobie dokumentację medyczną zawierającą historię choroby, przyjmowane leki, zaświadczenie od lekarza na temat stanu zdrowia przetłumaczoną na język angielski.
 
Każdy dzień, nawet ten upalny może przynosić wiele radości. Ważne, by nie ulegać stereotypom,  wychodzić z domu i przebywać wśród ludzi. Wszystkie czynności trzeba po prostu planować na miarę swoich możliwości.