Medyk

Skwer Kard. S. Wyszyńskiego 5/54 

tel./fax: 22 666 43 32, 22 664 04 51

Napisz do nas

Nasze strony

reklama

Aktualności

Międzynarodowy Dzień Samoleczenia – warto angażować się we własne zdrowie!

24 lipca, jak co roku, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Samoleczenia. Warto w tym dniu przypomnieć, że samoleczenie dotyczy każdego z nas oraz przy świadomym i odpowiedzialnym podejściu stanowi niezastąpione wsparcie dla systemu ochrony zdrowia. Odpowiedzialne samoleczenie to „świadome zaangażowanie pacjenta w dbanie o własne zdrowie, które polega na indywidualnym podejmowaniu działań w zakresie utrzymania zdrowia oraz doraźnego leczenia objawów rozpoznanych samodzielnie do momentu konsultacji z lekarzem, w oparciu o wiedzę pochodzącą z aktualnych i z rzetelnych źródeł. W ujęciu szerszym oznacza także stosowanie się pacjenta do zaleceń personelu medycznego” – zdefiniowali eksperci w raporcie Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani „Nowo-czesne i odpowiedzialne samoleczenie w systemie ochrony zdrowia” z 2016 r. pod redakcją prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Krajewskiego-Siudy. Zdaniem dr Anny Staniszewskiej, prezes Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani, adiunkt w Katedrze i Zakładzie Farmakologii Doświadczalnej i Klinicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego: „Korzyści z właściwego samoleczenia mają wymiar społeczny, jak również indywidualny. Wyedukowany, świadomy i zaangażowany w dbanie o własne zdrowie pacjent zmniejsza koszty opieki zdrowotnej ponoszone przez całe społeczeństwo”. Opinia ta znajduje potwierdzenie w raporcie firmy Sequence HC Partners Sp. z o.o. z 2014 roku, w którym oszacowano bezpośrednie i pośrednie oszczędności budżetu państwa polskiego związane z samoleczeniem i wynikającą z niego mniejszą liczbą konsultacji lekarskich oraz zwolnień na kwotę 4,4 mld zł rocznie. Kluczowe w skutecznym samoleczeniu jest posiadanie wiedzy na temat prawidłowego zażywania i przechowywania leków. W tym celu potrzebna jest edukacja polskich obywateli. Odpowiedzią na to są działa-nia Fundacji Obywatele Zdrowo Zaangażowani, np. kampania Zdrowo Zaangażowani czy akcja „Przewietrz apteczkę!”, w ramach której powstało Abecadło lekowe, stanowiące kompendium wiedzy nt. odpowiedzialnego samoleczenia. Oto kilka wskazówek w nim zawartych: 
1. Zawsze noś przy sobie informacje o lekach stosowanych przewlekle oraz doraźnie np. w portfelu. 
2. Leki popijaj zawsze wodą! 
3. Nigdy nie kupuj leków z niewiadomego źródła, ponieważ mogą one być sfałszowane i zamiast Ci pomóc, poważnie zaszkodzą. 
4. Pamiętaj, że lek, który pomógł komuś na objawy podobne do Twoich, nie zawsze pomoże Tobie. Te same objawy mogą mieć różną przyczynę. 
5. Gdy masz wątpliwości dotyczące stosowania leków, pamiętaj, że warto porozmawiać z farmaceutą, który jest wyedukowanym pracownikiem medycznym i zawsze służy swoją fachową wiedzą.

VI Zielarska Konferencja Kobiet

VI Zielarska Konferencja Kobiet odbyła się w dniach 23-25 czerwca 2017 r. w „Ziołowym Zakątku” w Korycinach na Podlasiu, podobnie jak poprzednie jej edycje. Podlasie to miejsce o czystych i pięknych terenach, gdzie wciąż żywa jest tradycja zielarska, a mieszkańcy tego regionu od pokoleń korzystają z prozdrowotnych właściwości roślin. W tej wiejskiej, charakterystycznej dla Podlasia scenerii można zapoznać się z funkcjonowaniem gospodarstwa ekologicznego i zwiedzić Ogród Botaniczny, w którym została zebrana imponująca kolekcja ponad 1000 roślin. Są wśród nich rośliny chronione i dziko rosnące, gatunki jadalnejak również trujące. Trudno byłoby znaleźć lepsze miejsce na spotkanie miłośników ziół oraz naukową konferencję – umożliwiające łączenie teorii z praktyką.
 
Substancje pochodzenia naturalnego, surowce zielarskie przeżywają swój renesans. Jesteśmy świadkami odkrywania na nowo dawnych surowców zielarskich, a także intensywnego badania ich składu i właściwości nowoczesnymi metodami w zgodzie ze współczesn medycyną i wiedzą naukową. Warto przekazywać wiedzę o ziołach szerokiemu gronu ich enstuzjastów, dlatego serdecznie zapraszamy na kolejną VII Zielarską Konferencję Kobiet w 2018 roku!

Czy Polacy czytają etykiety?

Etykiety produktów spożywczych swoim wyglądem zwracają uwagę konsumentów oraz pozwalają w ułamku sekundy rozpoznać markę i rodzaj produktu. Poza tymi cechami mają także istotną wartość informacyjną – na każdym opakowaniu widnieje bowiem skład produktu oraz tabela wartości odżywczych. Ale czy Polacy potrafią korzystać z danych, które widnieją na opakowaniach?
 
Matki świecą przykładem
Polskie mamy, czyli grupa odpowiedzialna za większość decyzji dotyczących zakupów spożywczych rodziny, coraz częściej zwracają uwagę na informacje zawarte w tabeli wartości odżywczej na opakowaniach. Jak wynika z najnowszych badań, przeprowadzonych przez Inquiry Market Research, 28% polskich matek przegląda informacje z tabeli wartości odżywczych przed każdym zakupem, natomiast aż 51% respondentek deklaruje, że robi to dość często, natomiast tylko 8% nie robi tego wcale. 1  Cieszy, że świadomość Polek w tej kwestii sukcesywnie wzrasta. 
Matki zdecydowanie częściej korzystają z danych zawartych na etykietach niż statystyczny Polak – zaledwie 21,7% respondentów deklaruje, że sprawdza skład kupowanych produktów.2 Jakie informacje uchodzą uwadze tych, którzy nie zwracają uwagi na pochodzące z etykiet dane? – Zgodnie z rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego na opakowaniu produktu spożywczego muszą znaleźć się informacje o jego nazwie, zawartości netto, dacie minimalnej trwałości lub terminie przydatności do spożycia, a także ostrzeżenie o obecnych alergenach. Na opakowaniach o większych rozmiarach (o powierzchni powyżej 25 cm2) producenci zobowiązani są podać również wykaz składników z procentową zawartością składników wyróżnionych na opakowaniu (graficznie bądź słownie), warunki przechowywania i użycia, wartość odżywczą, adres producenta/firmy wprowadzającej produkt do obrotu oraz, w stosownych przypadkach, kraj pochodzenia i objętość alkoholu dla napojów alkoholowych – tłumaczy dr inż. Jarosław Markowski z Instytutu Ogrodnictwa.
 
Jak czytać etykiety produktów?
Znajomość szczegółowych informacji dotyczących produktów, które spożywamy, ma kluczowe znaczenie dla odpowiedniego skomponowania codziennego jadłospisu. Aby uniknąć pomyłek i odpowiednio interpretować zamieszczone na etykiecie dane, warto krok po kroku przeanalizować jej poszczególne sekcje. – Przyjrzyjmy się etykiecie soku pomidorowego. Już sam napis „sok pomidorowy” informuje konsumenta, że produkt nie zawiera dodanych cukrów oraz konserwantów, a jego smak i aromat pochodzą wyłącznie z owoców, w tym przypadku 
pomidorów, co gwarantują regulacje prawne. Z owoców, ponieważ z botanicznego punktu widzenia, pomidor jest owocem. Cukier, który widnieje w tabeli wartości odżywczych soku pomidorowego, obok innych makroskładników pochodzi z owoców pomidora, z których sok został wytworzony. Nie znajdziemy go natomiast w składzie produktu, gdyż, jak wspominałam, producentowi nie wolno dodać go do soku, tak samo jak barwników i konserwantów – tłumaczy dr inż. Markowski. Warto wiedzieć, że sok pomidorowy z kartonu zawiera więcej likopenu niż świeży owoc o tej samej wadze, a jego szklanka (200 ml) zapewnia co najmniej 400 mg potasu, który odpowiada za gospodarkę wodno-elektrolitową organizmu i bierze udział w pracy mięśni. Warto pamiętać, że choć sok pomidorowy zawiera bardzo dużo potasu to wszystkie soki owocowe i warzywne są bogate w ten niezbędny dla organizmu minerał. Według zaleceń Instytutu Żywności i Żywienia szklanka soku owocowego lub warzywnego (200 ml) może stanowić jedną z 5 porcji owoców i warzyw, które są podstawą zbilansowanej diety.
 
Do kiedy i jak dużo?
Jedna z kluczowych informacji, które znajdziemy na opakowaniach, dotyczy terminu ważności produktu. Może ona przybrać dwojaką formę: zapis „Należy spożyć do…” oznacza, że po upływie tego terminu produkt bezwzględnie nie powinien być konsumowany, natomiast sformułowanie „Najlepiej spożyć przed…” sugeruje datę minimalnej trwałości, po upływie której produkt nadal można spożywać. Na opakowaniach produktów spożywczych często 
widnieje także informacja dotycząca tego, jaką część referencyjnych wartości spożycia dla przeciętnej osoby dorosłej (8400 kJ/ 2000 kcal) na poszczególne składniki odżywcze pokrywa 100 ml produktu. Znajomość tych danych pozwala na dostosowanie spożycia danego produktu do swojego jadłospisu w ten sposób, by dieta była zbilansowana i bogata w różnorodne składniki. Korzystnie jest bowiem dbać o jak największe zróżnicowanie 
produktów spożywczych w diecie. Regularne przeglądanie etykiet produktów spożywczych jest istotnym elementem komponowania zbilansowanej diety. Znając dane z tabeli wartości odżywczej oraz skład zyskamy świadomość, co tak naprawdę spożywamy i ile miejsca dany produkt powinien zajmować w codziennym menu. Oprócz analizy etykiet, warto również poszerzać swoją wiedzę na temat zasad żywienia – dzięki tym działaniom ułożenie zbilansowanej diety będzie o wiele łatwiejsze. 
 

Wegetarianizm – hit czy mit?

Wegetarianizm z roku na rok zdobywa coraz więcej zwolenników. Przez niektórych traktowany jest jako moda, dla innych sposób na zdrowy styl życia i szczupłą sylwetkę. Jednak eliminacja mięsa, ryb i niektórych produktów odzwierzęcych, niekoniecznie oznacza natychmiastową utratę kilogramów. Czy wegetarianizm może pozytywnie wpłynąć na zdrowie? A może to tylko ślepe podążanie za trendami? 
Na te i inne pytania odpowiadają eksperci.
 
Szacuje się, że w Polsce jest obecnie około miliona osób, które nie jedzą mięsa i ryb. Tendencja ta jest zwyżkowa, ponieważ coraz większy procent społeczeństwa jest zainteresowany wegetariańskim stylem odżywiania, które uważane jest za sposób na utratę kilogramów. Czy na pewno? „Nadwaga to problem, który może dotknąć każdego, kto nie przestrzega zasad zdrowego żywienia. Wyłączenie z codziennego menu mięsa zdecydowanie odciąża pracę żołądka, jednak sięgając po produkty takie jak frytki, słodycze, czy słone przekąski – nawet w wersji wegetariańskiej, trzeba liczyć się z tym, że  kilogramów może nam przybyć” – wyjaśnia Monika Honory, holistyczny ekspert ds. żywienia. 
 
Wbrew obiegowej opinii, wśród wegetarian także są osoby cierpiące z powodu nadmiaru kilogramów. Jednym z powodów pojawienia się nadwagi u wegetarian może być choroba. Braki składników mineralnych są bardzo częstym problemem osób przebywających na wegetarianizmie. „Wszystkie osoby będące na takiej diecie, powinny co ok. pół roku wykonywać sobie badania krwi, biorąc pod uwagę zawartość m.in. żelaza, 
witaminy B12, a także witaminy D i wapnia” – podkreśla Katarzyna Jańska, internista. Niedobory składników w znacznym stopniu odbijają się na naszym samopoczuciu oraz wyglądzie. W przypadku anemii oprócz bladej skóry twarzy i kłopotów z koncentracją może dojść do omdleń, dolegliwości bólowych w okolicy serca, a także stanów podgorączkowych. „Wpływ pożywienia ma ogromne znaczenie, dlatego należy spożywać wszelkiego rodzaju produkty bogate w żelazo, witaminę B12, a przede wszystkim włączyć rośliny strączkowe, np.: fasole, groch, soczewicę, ciecierzycę. Pozwolą spełnić zapotrzebowanie na pełnowartościowe białko, które jest niezwykle ważne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu” – informuje Monika Honory, ekspert. Analizując przyczyny pojawienia się nadmiernych kilogramów, uwzględnić należy ujawnione lub nieujawnione jednostki chorobowe, a także przyjmowane leki, wszystko to ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu co w efekcie wpływa na przybieranie na wadze. „Chorobą, z którą często stykam się w swojej codziennej pracy, a która ma wpływ na nagły skok wagi pomimo braku zmian w sposobie odżywiania jest niedoczynność tarczycy. Priorytetem w takiej sytuacji jest wizyta u lekarza, w tym przypadku endokrynologa i wyrównanie wszelkich parametrów hormonalnych tarczycowych” – dodaje Katarzyna Jańska, internista. 

Z wakacji przywozimy nadprogramowe 9 kg cukru

Lody i gofry z posypką i syropem, smażone ryby, karkówka z grilla, fast foody - to nasza dieta podczas urlopów. Efekt? Przeciętna polska rodzina przywozi z wakacji nadprogramowe 9 kg cukru i 7 kg tłuszczu, czyli 70 tys. kcal lub 2,5 kg tkanki tłuszczowej - wynika z wyliczeń Fundacji BOŚ. Jak nie przywieźć z wakacji nadprogramowych kilogramów. Oto kilka podstawowych zasad.
 
Zasada nr 1 - Przestań podjadać już w samochodzie 
Na drogę warto przygotować zdrowy zestaw przekąsek lub lunch boxa, czyli niewielkie pudełko z posiłkiem. To nic trudnego i wbrew pozorom nie jest pracochłonne. Zamiast kanapki z szynką i serem, możemy przygotować bułkę z ziarnami, rybą i twarogiem. Do tego dołóżmy jabłko, pokrojoną w paski marchewkę i suszone owoce, które dostarczą nam cukrów prostych. Do takiego zestawu dołączmy butelkę herbatki owocowej bez cukru – mówi Maria Jakubowska, Ekspert ds. Żywienia w Fundacji BOŚ.
 
Zasada nr 2 - Licz kalorie i jedz z głową
Jeśli jesteś na wakacjach, zwracaj uwagę na spożywane produkty. Pamiętaj, że kaloryczność wielu potraw niekoniecznie musi wynikać z ich składu podstawowego, a spowodowana jest raczej przez wysokokaloryczne dodatki. Dla przykładu porcja (100 g) sałatki warzywnej bez majonezu to ok. 30 kcal, natomiast z 2 łyżkami majonezu to już ok. 200 kcal więcej. Z kolei ziemniaki z wody mają 30 kcal, natomiast taka sama porcja frytek to ponad 200 kcal, zaś 100 g chipsów ziemniaczanych już 700 kcal. – podkreśla Maria Jakubowska, ekspert ds. Żywienia z Fundacji BOŚ. Podobnie jest z cukrem – świeżo wyciskany sok z marchewki i jabłka to zdecydowanie zdrowsza opcja, niż wszelkiej maści napoje, nektary czy obficie dosładzane soczki. 
 
Zasada nr 3 - Uważaj na słodkości, eliminuj konserwanty 
Jeżeli lody mają zbyt intensywny kolor, nie kupujmy ich. Możemy być pewni, że kolor uzyskano dodając sztucznych barwników. Jeśli nie kupujemy lodów „z maszyny” tylko w opakowaniu, czytajmy uważnie etykiety. Jeżeli w składzie mają substancje E, zdecydowanie zrezygnujmy z ich kupna – radzi Maria Jakubowska, ekspert ds. Żywienia z Fundacji BOŚ.
 
Zasada nr 4 - Nie pij słodkich napojów na plaży, zastąp je wodą
Podczas upalnych dni wzrasta zapotrzebowanie organizmu na płyny. Najlepszym sposobem na pokrycie dziennego zapotrzebowania na płyny jest oczywiście picie wody - zwykłej lub mineralnej, rozwodnionych świeżych soków, słabych niesłodzonych herbat owocowych lub ziołowych. Podczas upałów unikajmy alkoholu, kawy, mocnej herbaty i napojów zawierających kofeinę, która wypłukuje z organizmu cenne pierwiastki mineralne, szczególnie magnez i potas.
 
Zasada nr 5 - Dbaj o aktywny wypoczynek
Wakacje to nie tylko leżenie na plaży, ale również aktywny wypoczynek. Może warto pójść na spacer, wypożyczyć rowery, wybrać się na wycieczkę w góry, albo przejść się plażą… aż do drugiego miasteczka. Aktywny wypoczynek dotlenia organizm, spala niepotrzebne tłuszcze, poprawia kondycję organizmu, ma zbawienny wpływ na samopoczucie. 
 
Zasada nr 6 - Edukuj
Często nie zdajemy sobie sprawy jak duże znaczenie ma edukacja naszych dzieci. Zdarza się, że wychowujemy przyszłe pokolenie otyłych dorosłych i mamy w tym duży udział. To jak jemy ma wielki wpływ na zdrowie naszych dzieci. Przygotowywane w domu posiłki, staną się dla nich wzorem w przyszłości. - Dbajmy o to, by dzieci znały podstawowe zasady zdrowego żywienia. Jeśli puszczamy je na wakacyjne wycieczki oraz kolonie, zadbajmy o to, by nie wydawały kieszonkowego na czipsy i batoniki - podsumowuje Maria Jakubowska.

W twojej plombie może kryć się rtęć

Rtęci nie znajdziemy już w termometrach ale nadal możemy znaleźć ją w naszych zębach. Amalgamaty są jednym ze sposobów zabezpieczenia ubytków próchnicowych. Wypełnienia amalgamatowe mają ostatecznie zniknąć z gabinetów do 2030 roku. Z uwagi na ich szkodliwość warto rozważyć jak najszybsze usunięcie takich wypełnień. Należy jednak zrobić to bezpiecznie. 
 
– Amalgamaty składają się z metali ciężkich. Ich opary przenikają dotkanek organizmu i odkładają się w nich. Są one szczególnie niekorzystne dla osób z wrażliwym organizmem i niestabilnym układem odpornościowym – mówi lek. stom. Damian Nasulicz, członek International Academy of Oral Medicine & Toxicology, Europejskie Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Prestige Dent – Aby uniknąć dalszego przenikania oparów metali ciężkich do organizmu, warto usunąć wypełnienia amalgamatowe. Należy jednak pamiętać, że wchłanianie rtęci do organizmu zwiększa się w momencie usuwania amalgamatu, dlatego tak ważne jest wybranie kliniki, która stosuje bezpieczną procedurę. Pozwala ona zminimalizować ryzyko wchłonięcia rtęci podczas zabiegu.
 
Bezpieczne usuwanie wypełnień amalgamatowych wymaga stosowania specjalnej procedury, dlatego powinni ją wykonywać wyłącznie świadomi i przeszkoleni stomatolodzy – Najważniejszym aspektem procedury zarówno dla pacjenta, jak i lekarza stomatologa jest ochrona przed wdychaniem oparów rtęci w czasie zabiegu. W Europejskim Centrum Implantologii i Stomatologii Estetycznej Prestige Dent, stosującym bezpieczną procedurę, zapewnione jest to dzięki tlenowi podawanemu pacjentowi oraz odpowiedniej wentylacji gabinetu. Podczas zabiegu stosowane są wysoko wydajne urządzenia zasysające, a śluzówka jest w odpowiedni sposób zabezpieczona i odizolowana od środowiska jamy ustnej. – mówi lek. stom. Damian Nasulicz. – Wtedy dentysta w specjalny sposób oczyszcza ząb z amalgamatu i zakłada nowe wypełnienie. W Prestige Dent przykładamy dużą wagę do wyboru biokompatybilnych wypełnień – dodał.

50% Polek w ciąży i podczas karmienia pije za mało wody

Odpowiednie nawodnienie w czasie ciąży i karmienia jest kluczowe zarówno dla zdrowia matki, jak i rozwoju dziecka. Jak wynika z najnowszych badań, wiedza kobiet w ciąży i matek karmiących piersią na temat nawodnienia jest niepokojąco niska. Ponad 60% kobiet nie jest świadomych tego, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie w tym szczególnym okresie. Aż połowa z nich popełnia prosty błąd – wypija za mało wody. Ponieważ świadomość dotycząca nawodnienia wśród kobiet ciężarnych i karmiących jest wciąż niska, potrzebne jest prowadzenie szerokiej edukacji w tym zakresie.
 
Według badań przeprowadzonych przez instytut badawczy Millward Brown na zlecenie Kropli Beskidu kobiety w ciąży i matki karmiące w małym stopniu zdają sobie sprawę z tego, jak istotne jest odpowiednie nawodnienie. Jako ważniejsze aspekty, jeśli chodzi o dbanie o siebie i o dziecko wskazują inne czynniki tj. brak stresu, regularne badania, odpowiednią dietę, w tym suplementację witamin składników mineralnych oraz właściwą długość snu. Zapominają tym samym, że równie ważnym elementem w tym szczególnym okresie jest odpowiednie nawodnienie, kluczowe zarówno dla zdrowia matki, jak i rozwoju dziecka.
 
Co niepokojące, aż 30% kobiet ciężarnych i karmiących nie uzyskało żadnych informacji na temat prawidłowego nawodnienia. Zaś dla pozostałych 70% badanych głównym i najbardziej wiarygodnym źródłem wiedzy z tego obszaru jest personel medyczny, w tym bardzo wysoko cenieni – ginekolog i położna. Kobiety, które szukają informacji na własną rękę, w pierwszej kolejności wybierają Internet, często gubiąc się w gąszczu licznych i sprzecznych informacji. 
 
W odpowiedzi na niską świadomość kobiet w ciąży i matek karmiących piersią na temat odpowiedniego nawodnienia, Kropla Beskidu we współpracy z Polskim Towarzystwem Położnych powołała do życia kampanię edukacyjną „Mamo, pić!”. Celem programu jest zwiększenie wiedzy przyszłych i obecnych mam oraz zwrócenie uwagi na potrzeby rozwijającego się w brzuchu matki dziecka, które krzyczy „Mamo, pić!”. 
 

Lepszy wzrok to lepsze życie

Rusza ogólnopolska kampania edukacyjna na temat zaćmy.

Nieleczona zaćma jest jedną z głównych przyczyn pogorszenia lub utraty widzenia u osób powyżej 55 roku życia. Mimo to w naszym społeczeństwie nadal brakuje wiedzy na temat tej choroby oraz jej leczenia. Polacy, w porównaniu do obywateli innych krajów, częściej mają błędne przekonania na temat zaćmy – co drugi uważa, że można jej zapobiec, a co dziesiąty próbowałby wyleczyć ją witaminami. Zwiększenie świadomości na temat istoty wczesnego diagnozowania i leczenia zaćmy oraz jej negatywnego wpływu na jakość życia, to cele kampanii „Lepszy wzrok, lepsze życie”. W ramach inicjatywy przeprowadzono międzynarodowe badanie wiedzy i opinii na temat zaćmy wśród pacjentów z 12 krajów Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki. Wzięło w nim udział ponad 5 000 osób w wieku powyżej 60 lat. Badanie ujawniło znaczący brak informacji na temat zaćmy, w tym niski poziom świadomości dotyczącej jej objawów i możliwości leczenia.

W chorobie nie ma miejsca na mity.

Co druga osoba na świecie, która traci wzrok, ślepnie z powodu zaćmy. Liczba chorych na zaćmę w Polsce wynosi ok. 800 tys., a w związku ze starzeniem się społeczeństwa, będzie wzrastać. Pomimo alarmujących statystyk, wciąż brakuje wiedzy na temat tej choroby. Jak wynika z międzynarodowego badania przeprowadzonego w ramach kampanii „Lepszy wzrok, lepsze życie” 60 proc. osób powyżej 60 roku życia, czyli grupa najbardziej zagrożona zaćmą, nie ma praktycznie żadnej wiedzy na jej temat. Problem pogłębia fakt, że wśród pacjentów krąży wiele mitów dotyczących leczenia. Co piąty badany uważa, że z operacją usunięcia zaćmy należy poczekać, aż choroba „dojrzeje”. Eksperci zgodnie podkreślają, że należy jak najbardziej ograniczyć czas oczekiwania na zabieg, ponieważ usunięcie zaćmy jest wtedy prostsze i mniej inwazyjne dla oka chorego. Dodatkowo skraca się czas rekonwalescencji i pacjent może szybko wrócić do swoich codziennych zajęć. Brak rzetelnej wiedzy na temat tej choroby często powoduje niepotrzebny strach przed operacją. Polscy pacjenci, w porównaniu do osób z innych krajów, mają jedne z największych obaw przed zabiegiem, związanych z jej następstwami i kontrolą. Trzeba podkreślić, że dziś operacja zaćmy to bezpieczna, skuteczna oraz szybka metoda jej wyleczenia, która daje spektakularne efekty. Im zaćma jest mniej dojrzała, tym łatwiejsza do usunięcia. Ryzyko zabiegu rośnie wraz ze stopniem zaawansowania zaćmy, której często towarzyszą inne dolegliwości okulistyczne. Podczas operacji usuwana jest zmętniała soczewka własna i wszczepiana w to miejsce nowa, dobrana do potrzeb pacjenta sztuczna soczewka – tłumaczy dr n. med. Radosław Różycki, specjalista chorób oczu.

 

LEKI BIOLOGICZNE BIOPODOBNE W PRAKTYCE KLINICZNEJ

Badania kliniczne wykazują, że leki biologiczne biopodobne są skuteczne
i bezpieczne dla pacjentów.
 
Wyniki coraz liczniejszych badań klinicznych, porównujących skuteczność i bezpieczeństwo leków referencyjnych i biopodobnych, wykazują, że leki biopodobne są tak samo skuteczne i bezpieczne jak referencyjne. Potwierdzają to również wieloletnie obserwacje pacjentów, u których zakończono już terapię tymi produktami, oraz doświadczenia własne specjalistów z różnych dziedzin medycyny. 
 
Wprowadzenie leków biologicznych okazało się przełomem w leczeniu milionów pacjentów dotkniętych chorobami, wobec których stosowane wcześniej farmaceutyki były nieskuteczne.
Od lat 80. ubiegłego wieku, kiedy zarejestrowano na świecie pierwsze tego typu produkty lecznicze, wzrasta nie tylko ich znaczenie, ale również liczba obszarów medycyny, w których są wykorzystywane.
 
Według prognoz do roku 2020 wartość globalnego rynku leków biologicznych przekroczy 390 mld dolarów, a udział tych leków w globalnym rynku farmaceutycznym wzrośnie do 28 procent. Szansą na zwiększenie dostępności terapii biologicznych jest wprowadzanie leków biologicznych biopodobnych, dopuszczanych do obrotu po wygaśnięciu ochrony patentowej i wyłączności danych dla leków biologicznych referencyjnych. Na rejestrację czekają już kolejne produkty biopodobne, które znajdą zastosowanie m.in. w onkologii, reumatologii i gastroenterologii.

Sezon grillowy trwa, wątroba woła o pomoc!

Wakacje są idealnym momentem do spędzania czasu na świeżym powietrzu, sprzyja temu piękna, słoneczna pogoda. Miłośnicy grillowania tylko czekają, by móc odpalić grilla w ogrodzie i spotkać się z bliskimi. Potrawy z grilla, choć są zdrowsze niż te z patelni, zwykle są tłuste i często obficie przyprawiane. Popijamy je alkoholem, który jest niebezpieczny dla wątroby, a w połączeniu z ciężkostrawnymi potrawami z grilla stanowi dla niej nie lada wyzwanie. Nie musimy rezygnować z wyczekiwanego sezonu grillowego, pamiętajmy jednak o naszej wątrobie.
 
Często zapominamy o tym, że niezdrowe jedzenie w dużych ilościach negatywnie wpływa na naszą wątrobę. Dlatego warto zwracać uwagę na to, co jemy na grillu i w jakich ilościach. Pomyślmy, aby zastąpić tłuste żeberka np. grillowanymi warzywami. Świetnie smakują, są zdrowe i wspomagają pracę wątroby. Ponadto alkohol, który towarzyszy grillowaniu również negatywnie wpływa na ten narząd i niszczy komórki wątroby1. A jak pokazują wyniki Ogólnopolskiego Testu Wątroby, statystyczny Polak wypija średnio ponad 2 kufle piwa tygodniowo.